Paul Tremblay jest w Polsce znany głównie za sprawą Głowy pełnej duchów, która ukazała się nakładem wydawnictwa Papierowy Księżyc. Zaledwie przed paroma dniami ukazała się kolejna książka autora, czyli Chata na krańcu świata, którą wydało wydawnictwo Vesper w twardej oprawie z ilustracjami i dedykowaną zakładką.
Siedmioletnia Wen i jej rodzice, Eric i Andrew, spędzają wakacje w samotnej chatce nad jeziorem niedaleko granicy kanadyjskiej, z dala od miejskiego zgiełku, odcięci od natrętnego Internetu i telefonów komórkowych. Od najbliższych sąsiadów dzieli ich pięć kilometrów piaszczystej drogi używanej dawniej przez drwali. Pewnego popołudnia w ogrodzie Wen spostrzega mężczyznę o imieniu Leonard, a wkrótce pojawia się jeszcze troje innych nieznajomych. Wen chce ostrzec rodziców przed grupą obcych, kiedy słyszy za sobą wołanie Leonarda: „Twoi tatusiowie nie zechcą nas wpuścić, Wen. Ale muszą to zrobić. Powiedz im, że muszą. Nie przyszliśmy, żeby cię skrzywdzić. Musisz nam pomóc ocalić świat. Proszę”.





