Kiedy po raz pierwszy przeczytałem opis książki Johna Fowlesa pod tytułem Mag, wiedziałem, że koniecznie będę chciał ją przeczytać. Choć powieść ta nie od razu mnie urzekła, to z pewnością jej lekturę zapamiętam na bardzo długo. W książce śledzimy losy młodego Anglika Nicholasa Urfe, który przyjmuje stanowisko nauczyciela angielskiego na jednej z greckich wysp. Tam podczas jednego ze spacerów poznaje Conchisa - milionera, zamieszkującego wspaniała rezydencję znajdująca się po drugiej stronie wyspy. Każda kolejna wizyta u tego bogacza powoduje, że Nicholas zatraca poczucie, co jest rzeczywistością, a co fantazją. A nieświadomy tego Urfe, staje się aktorem prywatnego teatru milionera. Nie wie komu może wierzyć, kto mówi prawdę, a kto gra jedynie swoją rolę. Nie może zaufać nawet własnym uczuciom, ponieważ te są równie zawodne, podobnie jak pozostałe zmysły.... Choć Urfe szybko zdaje sobie sprawę z tego, że został wplątany w dziwną grę przygotowaną przez milionera, to gubi się w domysłach, czego się po nim oczekuje, a czego nie... Chce, czy nie chce musi grać według reguł Conchisa...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą John Fowles. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą John Fowles. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 5 października 2017
Mag - John Fowles
Kiedy po raz pierwszy przeczytałem opis książki Johna Fowlesa pod tytułem Mag, wiedziałem, że koniecznie będę chciał ją przeczytać. Choć powieść ta nie od razu mnie urzekła, to z pewnością jej lekturę zapamiętam na bardzo długo. W książce śledzimy losy młodego Anglika Nicholasa Urfe, który przyjmuje stanowisko nauczyciela angielskiego na jednej z greckich wysp. Tam podczas jednego ze spacerów poznaje Conchisa - milionera, zamieszkującego wspaniała rezydencję znajdująca się po drugiej stronie wyspy. Każda kolejna wizyta u tego bogacza powoduje, że Nicholas zatraca poczucie, co jest rzeczywistością, a co fantazją. A nieświadomy tego Urfe, staje się aktorem prywatnego teatru milionera. Nie wie komu może wierzyć, kto mówi prawdę, a kto gra jedynie swoją rolę. Nie może zaufać nawet własnym uczuciom, ponieważ te są równie zawodne, podobnie jak pozostałe zmysły.... Choć Urfe szybko zdaje sobie sprawę z tego, że został wplątany w dziwną grę przygotowaną przez milionera, to gubi się w domysłach, czego się po nim oczekuje, a czego nie... Chce, czy nie chce musi grać według reguł Conchisa...
Subskrybuj:
Posty (Atom)