W grudniu 2018 roku wsparłem na Kickstarterze grę planszową Tainted Grail: The Fall of Avalon, polskiego studia Awaken Realms. Po długim oczekiwaniu, spowodowanym przez dopracowywanie rożnych elementów, jak również pandemią i tłumaczeniem na język polski, gra w końcu trafiła w moje ręce.
Tainted Grail: Upadek Avalonu jest grą od 1 do 4 graczy. Jej autorami jest Krzysztof Piskorski, polski autor fantasy, którego twórczość miałem już okazję poznać oraz Marcin Świerkot, CEO Awaken Realms. Gra zabiera nas do mitycznego Avalonu, którego z każdym dniem powoli ogarnia "Dziw", przed którym dotychczas chroniły starożytne Menhiry, ale te powoli wygasają. Naszym zadaniem będzie rozwiązać tę zagadkę i przeżyć. Bowiem każdy dzień będzie nieustanną walką o przetrwanie. Nie tylko zagrozi nam głód, czy inni wrogo nastawieni ludzie, ale przede wszystkim wszelkiej maści przerażające istoty, zamieszkujące Avalon. Świat jaki przyjdzie nam zwiedzać z bohaterami jest duży, a każda z lokacji kryje w sobie rozmaite historie, zagadki i tajemnice, ale również zadania do wykonania. Odwiedzając dane miejsce będziemy musieli podjąć decyzję, co robimy, a niektóre nasze wybory zmienią nieodwracalnie Avalon. Cała gra składa się z 15 rozdziałów, z czego na przejście każdego z nich potrzeba od 2 do 3 godzin według zapewnień autorów. Nie jest więc to krótka gra, a warstwa fabularna stanowi tutaj bardzo mocny element.