Lavie Tidhar to autor znany z takich książek jak: Stulecie przemocy, Osama, czy Stacja centralna. Tak się jednak złożyło, że dotychczas nie miałem okazji poznać tych powieści, choć dwie pierwsze książki stoją u mnie na półce od dość dawna. Dlatego sięgnąłem po najnowszą wydaną po polsku książkę Tidhara, czyli po Ziemię nieświętą.
Gdy autor pulpowych powieści Lior Tirosh wraca do ojczystej Afryki Wschodniej, przekonuje się, że wiele się zmieniło. Palestyna – żydowskie państwo założone w początkach dwudziestego wieku – buduje potężny mur, mający odgrodzić je od afrykańskich uchodźców. W stolicy, Araracie, panują gwałtowne napięcia społeczne. Szukając zaginionej siostrzenicy, Lior Tirosh zaczyna się zachowywać jak detektyw ze swoich powieści. Ścigają go bezlitośni agenci państwowej służby bezpieczeństwa, a jednocześnie odkrywa groźne spiski i niewiarygodne rzeczywistości. Możliwe, że istnieje więcej niż jedna Palestyna, a bariery między światami zaczynają pękać…
