Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Robert M. Wegner. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Robert M. Wegner. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 grudnia 2018

Każde martwe marzenie - Robert M. Wegner

Opowieści z Meekhańskiego Pogranicza bardzo szybko stały się dla mnie cyklem fantasy, do którego lubię wracać i który urzekł mnie od samego początku - najpierw opowiadaniami, a potem powieściami. Bohaterowie z krwi i kości, zapadające w pamięci historie i ogromny rozmach kreowanego uniwersum - za to właśnie lubię książki Wegnera. 

Deana d’Kllean, niegdyś Pieśniarka Pamięci i mistrzyni miecza, obecnie rządząca pustynnym księstwem wybranka Boga Ognia, musi poradzić sobie z powstaniem niewolników, które nie przypomina żadnego innego. Genno Laskolnyk wraz ze swoim czaardanem wolnych jeźdźców wpada w sam środek wojny. Czego szuka wśród niewolników, którzy postanowili zrzucić jarzmo krwawych panów? Tymczasem tysiące mil na północ Czerwone Szóstki trafiają na tajemnicę, która pochłonęła już niejedną ofiarę. Czy odwaga górali ocali im życie? Meekhan spływa krwią i wydaje się, że nic już nie powstrzyma płomienia, który ogarnia Imperium. Coś nadchodzi... Pytanie tylko co?

poniedziałek, 29 maja 2017

Pamięć wszystkich słów. Opowieści z Meekhańskiego pogranicza

Pamięć wszystkich słów jest już czwartym tomem Opowieści z meekhańskiego pogranicza, serii, która została bardzo ciepło przyjęta przez polskich fanów fantastyki i wciąż zdobywa kolejnych czytelników. W drugiej powieści, Robert Wegner poradził sobie ponownie bardzo dobrze, prezentując kolejne przygody bohaterów znanych z poprzednich części. Altsin wędruje po świecie, aby odnaleźć plemienną wiedźmę, która jako jedyna może pomóc mu pozbyć się z jego głowy pewnej bardzo niebezpiecznej istoty. Deana odbywając pielgrzymkę, zostaje wplątana w wielką intrygę jednego z państw Dalekiego Południa. Zaś Yates odbywa kolejne miesiące służby u tajemniczej pani Kanayonnes. A Bogowie coraz uważniej spoglądają na świat śmiertelników i nie są już tylko biernymi obserwatorami...

środa, 12 kwietnia 2017

Niebo ze stali. Opowieści z Meekhańskiego pogranicza

Kiedy kilka lat temu po raz pierwszy czytałem Niebo ze stali, miałem pewne obawy, ponieważ autor bardzo dobrze sprawdził się w opowiadaniach, ale to nie zawsze przekłada się na dłuższe teksty. Moje obawy były jednak zupełnie bezpodstawne, ponieważ autor stworzył powieść, jakiej nie powstydziłoby się wielu autorów fantasy. A potwierdzeniem tego niech będzie fakt, iż autor zdobył nagrodę im. Janusza A. Zajdla za najlepszą powieść w 2012 roku.

Niebo ze stali przedstawia dalsze losy bohaterów znanych z opowiadań rozgrywających się na Północy oraz na Wschodzie. Nie jest więc po prostu kontynuacją pierwszego lub drugiego tomu cyklu, lecz obu równocześnie. Zarysowana w opowiadaniach wyprawa Wozaków na Wyżynę Lytherańską staje się faktem. Najpierw jednak wozy będą musiały przebyć Olekady - pasmo gór oddzielające ich od upragnionej wolności, w których na dodatek giną niewinni ludzie. Z tego też powodu, ich przewodnikiem zostaje Szósta Kompania Górskiej Straży pod wodzą Kennetha. A Kailean i Daghena, dwie obdarzone talentami wojowniczki z czaardanu Laskolnyka, dostają za zadanie, aby dowiedzieć się, kto morduje ludzi w Olekadach.

piątek, 24 marca 2017

Opowieści z Meekhańskiego pogranicza. Wschód-Zachód

Wschód-Zachód to drugi tom Opowieści z Meekhańskiego Pogranicza, który latach ponownie podbił moje serce. Pierwsza część - Wschód rozgrywa się na rozległych stepach, z dziesiątkami mil otwartych przestrzeni, po których wędrują liczne plemiona koczowników i małych oddziałów Imperium. Prawo nie jest tutaj tak mocno egzekwowane, liczą się umiejętności i lojalność, a nie pochodzenie człowieka. Akcję obserwujemy za sprawą Kaileen z czaardanu dowodzonego przez Genno Laskolnyka, człowieka będącego żywą legendą, który stworzył armię konną Meekhanu i pokonał Se-kohlandczyków. Obecnie na stepach znów następują wzmożone ruchy koczowników, a wszystko przez to, że ponoć Ojciec Wojny jest umierający, a nic tak nie cementuje wyboru nowego wodza jak wygrana wojna ze starym wrogiem... Natomiast druga część - Zachód przedstawia wydarzenia rozgrywają się w jednym z największych miast na wybrzeżu - Ponkee Laa, poza samym Imperium Meekhańskim. Głównym bohaterem tej części jest Altsin Awendeh - dość zwyczajny złodziej i oszust, odznaczający się wysoką inteligencją. Z tego właśnie powodu wplątuje się w dziwną historię zniknięcia pewnego miecza, który jest bezcenny dla jednej z dominujących religii w mieście. To wydarzenie naznaczy go na zawsze...

niedziela, 19 lutego 2017

Opowieści z Meekhańskiego pogranicza. Północ-Południe

Opowieści z meekhańskiego pogranicza, obok Czarnej Kompanii, czy Malazańskiej Księgi Poległych, należą do jednych z moich ulubionych cykli, opisujących losy wielkich imperiów, oczami prostych żołnierzy a nie królów, czy władców. Dlatego po mniej więcej czterech latach postanowiłem powrócić do książek Roberta Wegnera i przeczytać raz jeszcze o przygodach moich ulubionych bohaterów.

Północ-Południe, to pierwszy z dwóch tomów opowiadań, który zabiera czytelnika w dwie bardzo skrajne - zarówno geograficznie jak i kulturowo, zakątki Imperium Meekhańskiego. Pierwsza część, czyli Topór i skała, rozgrywa się na dalekiej i mroźnej północy, której strzeże nieustraszona Górska Straż. Na naszych oczach będzie się rodzić legenda o niepokonanych żołnierzach Szóstej Kompanii, którzy zostaną zapamiętani jako Czerwone Szóstki. Natomiast druga część, czyli Miecz i żar, opowiada o zamaskowanym pustynnym wojowniku z plemienia Issar - Yatechu. Niegdyś, zgodnie ze zwyczajem, zasłaniał twarz, by nikt nie wykradł mu duszy. Wszystko uległo jednak zmianie, kiedy wynajął swój miecz pewnemu meekhańskiemu kupcowi i zakochał się w jego córce...

piątek, 3 lipca 2015

Pamięć wszystkich słów

Pamięć wszystkich słów to kolejny, już czwarty tom świetnego polskiego cyklu fantasy autorstwa Roberta M. Wegnera.
Spotkamy w nim znajome twarze Altsina, Yatecha czy też Deanę. Jest to druga powieść po Niebie ze stali (3 tom) w uniwersum stworzonym przez autora, który niejako kontynuuje losy bohaterów poznanych w 1 i 2 tomie, które są zbiorem opowiadań.

O czym w takim razie jest 4 tom? O wędrówce Altsina, który by uwolnić się z opętania przez Pana Bitew Reagwyra, rusza na poszukiwania seekhijskiej wiedźmy, co doprowadzi do nieoczekiwanego ciągu wydarzeń i spotkania z plemiennym bożkiem. O Deanie, która po utracie brata nie chce poddać się woli starszyzny i rusza na pielgrzymkę by odnaleźć jej nieoczekiwany koniec w miejscu, w którym by się tego nie spodziewała. Poznamy także losy Yatecha, pozbawionego duszy zabójcy z pustyni.

Autor w tym tomie porusza wiele ważnych kwestii i zarysowuje tło wydarzeń na kolejne nadchodzące tomy. Obserwujemy znacznie dokładniej rozgrywki bogów, którzy próbują wpływać na losy ludzkich królestw. Poznamy ich historię, osobowość, dowiemy się nieco więcej o motywach jakimi się kierują. Doświadczymy także snucia intryg, zdrad, oraz pomniejszych rozgrywek na dworze w Białym Konoweryn (księstwo na południu od Imperium Meekhańskiego).

Dla kogo ta książka? Zdecydowanie dla osób, które czytały poprzednie tomy. Można oczywiście czytać ją jako pierwszą, ale na pewno wiele się straci. Czytałem poprzednie 3 tomy dosyć dawno i część rzeczy mi umknęła, jednak pomimo tego jest to fascynująca lektura. Jednak warto odświeżyć sobie poprzednie tomy, przed lekturą czwartego tomu.

Osobiście mam jednak do książki, czy raczej do autora, dwa małe zastrzeżenia.
Po pierwsze pierwsze kilka stron przesadnie "napakowane" pięknym opisem i później także w kilku momentach, co sprawia wrażenia przesytu i nadmiaru:
"Zaułek, warstwą grubą na dobre dwie stopy, wypełniały stare szmaty, resztki jakichś skrzyń, porozbijane gliniane garnki i inne śmieci. Oraz szczurze bobki, których odór nadawał specyficzny smak każdemu oddechowi. Na końcu tego królestwa znajdowała się wielka beczka z otworem zasłoniętym czymś, co musiało być kiedyś końską derką, i to taką, pod którą koń zdechł i która przez kilka miesięcy przykrywała jego truchło."
Po drugie cały cykl budzi moje silne skojarzenia z cyklem Malazańska Księga Poległych. Nie tyle, że całe pomysły są skopiowane, co raczej duże podobieństwo obu światów, w tym obu imperiów wokół których bazuje fabuła. Co nie oznacza, że Wegner nie ma oryginalnych pomysłów. Ma i to całe mnóstwo. Pamięć wszystkich słów czyta się jednym tchem, pochłaniając kolejne strony i historie o ludach, narodach i bogach.

Jeśli nie zrozumieliście jakichś słów z mojej recenzji, to znaczy że musicie sięgnąć po cykl Opowieści z Meekhańskiego Pogranicza a na pewno się nie zawiedziecie!

Moja ocena 9/10

Tytuł: Pamięć wszystkich słów
Cykl: Opowieści z meekhańskiego pogranicza
Tom cyklu: 4
Autor: Robert M. Wegner
Wydawnictwo: Powergraph
Data wydania: 06.05.2015
Liczba stron: 702
ISBN: 9788364384257