Po premierze Otchłani, Cykl demoniczny można uznać już za zamknięty. Jednakże autor napisał również kilka historii pobocznych, które ostatecznie nie znalazły się w książkach. Mamy okazję je poznać w zbiorze Dziedzictwie posłańca, w którym znajdziemy trzy opowiadania. Pierwsze z nich - tytułowe opowiada o Briarze, drugoplanowym bohaterze z czwartego i piątego tomu cyklu. Gdy miał on sześć lat, na skutek nieszczęśliwego wypadku, ogień i demony zabrały mu wszystko co miał - rodzinę, dom i nie tylko. Z racji swojego półkrasjańskiego pochodzenia został odrzucony przez mieszkańców i żyje na bagnach, wykorzystując wiedzę jaką zdobył od swojego ojca. W drugim opowiadaniu - Święto w potoku Tibbeta, obserwujemy epizod z życia Arlena, jako młodzieńca, podczas święta przesilenia zimowego. A w ostatnim - Selia zwana Wyschniętą, mamy okazję poznać jak Selia, mówczyni Potoku Tibbeta radzi sobie w nowej sytuacji, niedługo po wyjeździe Arlena i przekazaniu runów wojennych. Będzie zmagała się nie tylko z demonami, ale również z własną przeszłością.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Peter V. Brett. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Peter V. Brett. Pokaż wszystkie posty
środa, 12 września 2018
Dziedzictwo posłańca - Peter V. Brett
Po premierze Otchłani, Cykl demoniczny można uznać już za zamknięty. Jednakże autor napisał również kilka historii pobocznych, które ostatecznie nie znalazły się w książkach. Mamy okazję je poznać w zbiorze Dziedzictwie posłańca, w którym znajdziemy trzy opowiadania. Pierwsze z nich - tytułowe opowiada o Briarze, drugoplanowym bohaterze z czwartego i piątego tomu cyklu. Gdy miał on sześć lat, na skutek nieszczęśliwego wypadku, ogień i demony zabrały mu wszystko co miał - rodzinę, dom i nie tylko. Z racji swojego półkrasjańskiego pochodzenia został odrzucony przez mieszkańców i żyje na bagnach, wykorzystując wiedzę jaką zdobył od swojego ojca. W drugim opowiadaniu - Święto w potoku Tibbeta, obserwujemy epizod z życia Arlena, jako młodzieńca, podczas święta przesilenia zimowego. A w ostatnim - Selia zwana Wyschniętą, mamy okazję poznać jak Selia, mówczyni Potoku Tibbeta radzi sobie w nowej sytuacji, niedługo po wyjeździe Arlena i przekazaniu runów wojennych. Będzie zmagała się nie tylko z demonami, ale również z własną przeszłością. piątek, 8 czerwca 2018
Otchłań, księga II - Peter V. Brett
Jeden z cykli fantasy, który towarzyszył mi odkąd zacząłem się interesować fantastyką w liceum, dobiegł oficjalnie końca. Nadszedł finałowy tom Otchłani, a wraz z nim odpowiedź na pytanie kto zwyciężył - ludzie, a może demony? Nie będę ukrywał, że na zakończenie tego cyklu czekałem bardzo długo, a okazało się ono jedynie dobre.
Arlen, Jardir, Rena, Shanvah oraz Shanjat wyruszają ku bramie Otchłani, prowadzeni przez pokonanego, ale nie złamanego Alagai Ka. Nie ma już dla nich odwrotu, nie ma miejsca na wątpliwości, ani czasu na wahanie. Przeciwko sobie mają całą potęgę Nie oraz hordy demonów strzegące królowej znoszącej jaja. Rozpoczął się powiem czas roju i wkrótce otchłańce wyjdą na powierzchnię w niespotykanej dotąd liczbie... Aby Arlen i jego towarzysze zwyciężyli, będą musieli poświęcić to, co kochają najbardziej. Jeżeli zawiodą, po ludzkości nie pozostanie żaden ślad...
środa, 28 lutego 2018
Otchłań, księga I - Peter V. Brett
Moja przygoda z Cyklem demonicznym Petera V. Bretta powoli dobiega końca. Minęło blisko osiem lat od premiery pierwszej księgi Malowanego człowieka, która wtedy oczarowała mnie bez reszty. Jednam im dalej, tym ten mój zachwyt malał, ale sentyment pozostał i koniecznie musiałem dowiedzieć się jak Brett zakończył swoją historię.
Arlen odnajdując runy i ucząc ludzi zabijać demony, zaś Jardir próbując zjednoczyć całą Thesę, doprowadzili do wydarzenia, którego nie oczekiwali - wyzwolili rój. Zdają sobie sprawę, że ludzkość nie ma szans, więc pragną zrobić wszystko co w ich mocy, aby temu przeciwdziałać. W tym celu muszą narzucić swoją wolę schwytanemu księciu demonów, by ten zaprowadził ich do Otchłani, gdzie Matka Demonów rodzi nieprzeliczoną armię. Tymczasem Leesha, Inevera, Ragen i Elissa zostali obarczeni własnym zadaniem - muszą zjednoczyć skłóconą ludzkość, zanim będzie za późno...
poniedziałek, 16 listopada 2015
Tron z czaszek, księga 2
Nie lubię dzielenia książek na pół i tym samym czekania na drugi tom nawet kilku miesięcy, bowiem taki minął czas pomiędzy premierą księgi pierwszej i drugiej Tronu z czaszek. Dlatego też zastanawiałem się dłuższy czas jak ocenić 4 tom cyklu. Czy jako całość, a może oddzielne książki? Zdecydowałem się na tą drugą opcję, choć nie jestem w pełni do niej przekonany.
poniedziałek, 6 lipca 2015
Tron z czaszek, księga 1
Tron z czaszek jest 4 tomem cyklu, na który czekałem od dawna. Książka kontynuuje losy pojedynku Jardira z Arlenem, ponieważ zakończenie poprzedniego tomu Wojny z blasku dnia było bardzo niejednoznaczne. Ale nie tylko. Prześledzimy starania Inevery o jedność wśród Plemion Krasji, aby po zniknięciu Jardira nie zaczęły prowadzić wojen między sobą. Oraz o rozwijającym się wciąż Zakątku Wybawiciela. Jest mniej akcji, w porównaniu do poprzednich tomów, nieco więcej przedstawiania sytuacji co się dzieje, gdy zabrakło obu Wybawicieli. Jednak czytając ten tom ma się wrażenia, że widzimy na horyzoncie powoli, że akcja zmierza ku nieuchronnemu końcu i rozstrzygnięcia losów ludzkości w walce z demonami.
Tron z czaszek, podobnie jak miało to miejsce w poprzednich tomach został podzielony na dwie części. Niestety... A szkoda, bo wydaje mi się, że kupić 4 a kupić 8 książek to jest różnica i mało kto sięgnie i kupi cały cykl.
Inną kwestią związaną z wydaniem, jest duża czcionka i marginesy. Tekst moim zdaniem jest zbyt duży, przez co książka wydaje się być o wiele grubsza niż jest naprawdę, a jest to tylko pół książki z angielskiego wydania. Marginesy też pozostawiają wiele do życzenia. Gdyby większy margines był od środka a mniejszy na zewnątrz o wiele lepiej czytałoby się książkę tej grubości, pomijając fakt, że trzeba się natrudzić, żeby grzbiet pozostał taki jaki wyszedł z drukarni.
Ten tom, w odróżnieniu od pozostałych nie tłumaczył Marcin Mortka, tylko Małgorzata Koczańska. Niestety widać, gdy czytamy zmianę tłumacza. Nie są to wielkie nieścisłości, czy złe tłumaczenie. Raczej inne odczucie, gdy czytamy. Marcin świetnie tłumaczył i genialnie potrafił oddać ducha książki, jednak nowa tłumaczka myślę, że już temu nie podołała. Jedną z rzeczy, która mnie zdziwiła było, gdy przeczytałem słowo "pierwszoklasista" - w świecie Bretta nie ma klas jakie znamy z naszego życia, więc tłumaczenie first-year student’s warding" jako pierwszoklasista psuje "klimat" książki i nijak się ma do tego, co wyraża angielskie sformułowanie. Może to troszkę czepianie się, ale napotkałem jeszcze kilka nieścisłości i podobnych wyrażeń, więc nie jest to odosobniony przypadek.
Z plusów mogę wymienić chociażby ciekawą akcję, sposób w jaki autor snuje swoją opowieść. Uroki książce dodają także świetne ilustracje autorstwa Dominika Brońka, które jak w poprzednich tomach są rewelacyjne. Przykładowa ilustracja i jeszcze jedna.
Podsumowując, Tron z czaszek jest rewelacyjną książką, która zachwyci każdego, kto czytał poprzednie tomy. Dlatego gorąco zachęcam, jeśli nie znacie tego cyklu, to koniecznie musicie to nadrobić.
Moja ocena 8/10 ze względu na minusy dotyczące wydania książki jak i tłumaczenia.
Tytuł: Tron z czaszek
Cykl: Cykl demoniczny
Tom cyklu: 4.1
Autor: Peter V. Brett
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data wydania: 26.06.2015
Liczba stron: 608
ISBN:9788379640683
Subskrybuj:
Posty (Atom)