Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jakub Bielawski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jakub Bielawski. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 6 października 2020

Dunkel - Jakub Bielawski

Ćma była bardzo dobrym i ciekawym debiutem powieściowym Jakuba Bielawskiego. Dlatego z wielką przyjemnością sięgnąłem po drugą książkę autora, czyli Dunkela. Tym razem była to zdecydowanie trudniejsza lektura. 

Mam na imię Dunkel. Jestem Dunkel. Posłuchaj mojej opowieści. Nie będzie łatwo, nie będzie przyjemnie. Zabiorę cię tam dokąd nie chcesz iść. Nie chcesz, ale i tak pójdziesz. Wiesz, że musisz. Słuchasz? Słuchaj. Jestem Dunkel, jestem ciemnością, twoją ciemnością. Poznasz mnie, a potem poznasz siebie. Chodź i słuchaj. Zabiorę cię na Dolny Śląsk, nach Niederschlesien cię zabiorę, do roku 1945. Zobaczysz jak to wszystko się skończyło, zobaczysz jak to wszystko się zacznie. Poznasz ich, poznasz ich wszystkich. Poznasz Franię i Franciszka, Kazię i Władka. Poznasz i już nigdy nie zapomnisz. Chodź ze mną. Będzie ciemno, chwyć mnie za rękę i chodź. Zobacz mnie w swoim lustrze.

środa, 8 maja 2019

Ćma - Jakub Bielawski [Przedpremierowo]

Ćma Jakuba Bielawskiego od pierwszych zapowiedzi przykuła moją uwagę prostą, ale klimatyczną okładką i dość nietypowym fontem tytułu. Zaś sam opis, choć niewiele zdradzający, niesamowicie uruchomił moją wyobraźnię i nie mogłem przejść obojętnie obok tego tytułu. 

Dolnośląska prowincja w pierwszych latach XXI wieku. Poniemieckie miasteczka więdną w posępnym cieniu Gór Sowich. Tutaj ludzie umierają na życie. Może to coś w wodzie, albo w powietrzu? Dawnych mieszkańców tych okolic wyrwano z korzeniami, a trzecie pokolenie polskich przesiedleńców wciąż niepewnie bada niegościnny grunt. Bardziej przypominają w tym chwasty niż ludzi. Najmłodsze z latorośli muszą się jednak zmierzyć z trudną i straszną historią regionu. W miejscu, gdzie ludzie odwracają wzrok od zachodzącego słońca, przyjdzie im spojrzeć w puste oczy ciemności. Jakie sny będą śnić, kiedy miast kołysanki usłyszą tylko cichy szelest łuskowatych skrzydeł tysięcy ciem?