Pierwszy tom cyklu Teatr Węży był powieścią fantasy tylko dobrą i zabrakło mi w niej jednego, głównego wątku, który spajałby wszystkie przygody Krzyczącego w ciemności. Dłuższy czas myślałem, czy chcę kontynuować moją przygodę z książkami Agnieszki Hałas, ale ostatecznie dałem się skusić i była to zdecydowanie dobra decyzja.
Po wydarzeniach z Dwóch Kart, Brune zdołał się pozbierać się po wydarzeniach w kryjówce Marshii Lavalle. Nie jest mu jednak dane długo cieszyć się rutyną, ponieważ dość szybko interesują się nim Srebrni, których drażni obecność Czarnego maga. Nie jest to jego największym zmartwieniem, ponieważ dręczą go dziwne sny i wizje, a dodatkowo uzależnił się od opium. To wszystko powoduje, że popada w coraz większy obłęd… Co więcej, przeszłość również zaczyna upominać się o Brune’a i musi odkryć prawdę o sobie i kim był, zanim będzie dla niego za późno…
