Lipiec to u mnie tradycyjnie czas urlopu, ale tym razem był on pod znakiem dużych remontów, więc udało się przeczytać tylko 2 książki.
- A jak Andromeda - Fred Hoyle, John Elliot - 7/10
- Przytulne miejsce - Peter S. Beagle - 8/10
A jak Andromeda to ciekawa powieść science fiction o kontakcie z obcą cywilizacją, a w zasadzie z wiadomością, która zawiera instrukcje do stworzenia superkomputera. Z kolei Przytulne miejsce to intrygująca książka rozgrywająca się na cmentarzu, w której bohater rozmawia z duchami zmarłych osób i snuje rozważania o śmierci i życiu.