środa, 17 sierpnia 2016

Zgnilizna

Hirka, czyli Dziecko Odyna odeszła z Ym przez Krucze Pierścienie, dla Rimego oraz aby uchronić krainę przed Ślepymi. Jak się jednak okaże, zupełnie niepotrzebnie... Po przejściu trafia do świata wyglądającego z pozoru jak nasz współczesny. Lecz po bliższym poznaniu posiada on znaczącą różnicę - ten świat umiera i jest pełen gnijących ludzi oraz łowców, którzy na nich polują. Hirka musi szybko nauczyć się nowego języka, zrozumieć ten świat, inaczej nie przetrwa w nim za długo. Jednak to nic w porównaniu z tajemnicą, kim jest naprawdę. Ta informacja mocno odmieni jej losy...

Kiedy po raz pierwszy przeczytałem opis fabuły drugiego tomu Kruczych Pierścieni, to pomyślałem, że to nie ma prawa wyjść dobrze - połączenie fantasy przesiąkniętego nordycką mitologią z naszym współczesnym światem. A jednak! Czytając Zgniliznę nie odczuwa się, że są to elementy do siebie nie pasujące, wręcz przeciwnie. Wszystko układa się w bardzo logiczną i spójną całość. Widać też, że autorka od samego początku miała pomysł na drugi tom i nie jest to fabuła bynajmniej wymyślona po sukcesie Dziecka Odyna. Z pewnością takie połączenie dwóch różnych światów nie wszystkim przypadnie do gustu, którzy czytali pierwszy tom, to jednak dla mnie ma ono swój urok i dużo zalet. 

Historia w tym tomie jest opowiadana przez jakiś czas dwutorowo - z punktu widzenia Hirki w nowym świecie, oraz Rima w Ym. Obojga dręczą te same dylematy i chęć pomocy drugiej osobie w innym świecie, zwłaszcza po wyjściu na jaw pewnych faktów. Będą ryzykować, ocierać się o śmierć i podejmować drastyczne decyzje... Wszystko po to, aby to drugie było bezpieczne. Jeśli zaś chodzi o akcję książki, to właściwie jedynie początek książki jest mało dynamiczny, dość ciężki i mało konkretny w treść. Widzimy w niej Hirke, która próbuję zadomowić się w nowej rzeczywistości i snuje swoje rozważania na ten temat przez kilka pierwszych rozdziałów. Później zaś tempo znacznie wzrasta i zostają ujawnione coraz to nowe tajemnice. Autorka niezwykle umiejętnie i z wyczuciem gra na emocjach czytelnika i wodzi go za nos, podsuwając mu często sprzeczne fakty, by na sam koniec mocno go zaskoczyć. Przez to tę książkę czyta się nie jak książkę fantasy, ale dobrą powieść sensacyjną. 

Zgnilizna to także kilkoro interesujących bohaterów. Na czele z Hirką, która moim zdaniem troszkę zbyt szybko i łatwo przystosowała się do nowego świata, ale nie ma to większego znaczenia dla fabuły. To osoba, która bardzo dużo przeszła w Ym a nowym świecie nie ma też lekko. Bardzo szybko podejmuje wyzwanie jakie stawia jej świat i konsekwentnie szuka informacji oraz realizuje swój plan pomocy ukochanemu w Ym. Rime natomiast pokazany jest dość sporadycznie i niestety jedynie na początku książki - w większości są to sceny jak za wszelką cenę próbuje pomóc Hirce, bądź wydarzenia związane z atakami Ślepych. Później pojawia się już dość rzadko, co mnie niestety troszkę zawiodło. Liczyłem, że będzie miał większy udział w tej historii. Oprócz tej dwójki głównych bohaterów, znajdziemy tutaj oczywiście także kilka nowych drugoplanowych postaci. Wspomnieć mogę jedynie o jednej, o dwóch innych niestety nie - zdradziłbym zbyt dużo z fabuły a tego bym nie chciał. Chodzi mi mianowicie o Stefana - jednego z łowców, polującego na gnijących ludzi - zabija ich, a jednak nie uważa się za zabójce. Ciągle ogląda się za siebie, nasłuchując policyjnych sygnałów i niebezpieczeństwa. Nie cechuje go zbyt wielka odwaga a pieniądze odgrywają dla niego dużą rolę. Ma kilka wad i bynajmniej nie są to wszystkie, a jednak swoimi niedoskonałościami i chęcią pomocy Hirce nie sposób go nie polubić. 

Zgnilizna utwierdziła mnie w przekonaniu, że Siri Pettersen, to autorka, której powieści warto czytać i uważnie śledzić jej karierę pisarską. Drugi tom Kruczych Pierścieni, to niesamowicie wciągająca książka, w której świat magiczny przeplata się z tym nam współczesnym a akcja nie zwalnia praktycznie ani na chwilę. Choć książka nie jest pozbawiona pewnych drobnych wad, to historię o Hirce czyta się bardzo dobrze i niecierpliwością czekam na finałowy tom. Polecam!

Moja ocena 8/10

Cykl Krucze Pierścienie:
1. Dziecko Odyna
2. Zgnilizna
3. Evna

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Rebis!
Tytuł: Zgnilizna
Cykl: Krucze Pierścienie
Tom serii: 2
Autor: Siri Pettersen
Wydawnictwo: Rebis
Data wydania: 17.08.2016
Liczba stron: 528
ISBN:9788380620285

9 komentarzy:

  1. Niedługo biorę się za "Dziecko Odyna" mam nadzieje, że spodoba mi się tak jak Tobie i przeczytam też "Zgniliznę". Chociaż tytuł trochę mnie odpycha :D
    PS świetny blog, obserwuje! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czekam na mój egzemplarz Zgnilizny z niecierpliwością, pewnie pamiętasz, że Dzieckiem Odyna była zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam i czekam na Twoją opinię ;) Mam nadzieję, że Ci się spodoba :D

      Usuń
  3. Kurde no, z tą serią mam pewien problem. Do tej pory zastanawiam się czy nabyć druga część. Czytałam "Dziecko Odyna" i podobało mi się, ale czasem niesamowicie męczyło i właściwie nie mam pojęcia dlaczego ;/ Jak przeczytałam opis fabuły "Zgnilizny" stwierdziłam że nie, będzie jeszcze ślamazarnie i odpuściłam ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wg mnie tutaj zdecydowanie więcej się dzieje, akcja jest bardziej konkretna i znacznie więcej dowiadujemy się o Hirce i tajemnicach tego świata :) No, ale nie każdemu to przypadnie do gustu :)

      Usuń
  4. Ech, widziałam w rozkładzie Polconu spotkanie z Siri Pettersen (ale ostatecznie wygrał Sapkowski :P) i tak mi było głupio, że jeszcze Dziecka Odyna nie przeczytałam... I nie wiem, kiedy tego dokonam, bo zaległe serie się piętrzą na półkach - życie czytelnika jest takie trudne! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siri Pettersen odwołała niestety swój przyjazd, więc i tak byś nie mogła pójść :)
      Niestety na Sapkowskiego nie załapałem się, ponieważ byłem tylko od soboty :P

      Usuń
  5. Pierwszy tom jeszcze przede mną :)

    OdpowiedzUsuń