środa, 3 marca 2021

Endymion - Dan Simmons

Po nieco dłuższej przerwie niż planowałem sięgnąłem po Endymiona, czyli kontynuację Hyperiona i Upadku Hyperiona.

Mija prawie trzysta lat od upadku Hegemonii. Większością planet rządzą Kościół katolicki i jego zbrojne ramię - organizacja Pax. Istnieje jednak śmiertelne zagrożenie dla nowej władzy. Jest nim Enea, jedenastoletnia córka Brawne Lamii i Johny'ego, która ma stać się nowym mesjaszem ludzkości. Ścigani przez wszechwładny Pax dziewczynka i jej ochroniarz Raul Endymion przemierzają czas i przestrzeń, by w końcu trafić na Ziemię ukrytą poza naszą Galaktyką przez tajemniczą siłę...

Endymion jest książką dość różną od Hyperiona i Upadku Hyperiona, które były solidnymi przedstawicielami hard science fiction, z wieloma przeplatającymi się wątkami, ciekawymi przemyśleniami i odniesieniami do wielu dzieł, w szczególności poezji Johna Keatsa. Tymczasem historia zawarta w Endymionie nie jest już tak skomplikowana, tak bogata w różne wątki, a chwilami występują też pewne nielogiczności i nie do końca udana kreacja głównej bohaterki Enei. Endymion jest bardziej powieścią przygodową w świecie science fiction, który już znałem i który uległ pewnym zmianom przez ostatnie kilkaset lat, niż jak poprzednie tomy cyklu typowym przykładem hard science fiction. Pojawiają się tutaj pewne wątki znane z poprzednich dwóch części, ale nie dowiadujemy się na ich temat zbyt wiele i pewnie dopiero w Triumfie Endymiona przyjdzie mi poznać tajemnice na ich temat. 

Głównym wątkiem całej książki jest ucieczka Enei i Raula przed ścigającymi ich żołnierzami Paxu. Odwiedzają przy tym wiele planet, niekiedy bardzo egzotycznych i w sumie tak można streścić pokrótce fabułę książki. Oczywiście bardzo upraszczając. Jest więc to książka zdecydowanie lżejsza w odbiorze niż dwie poprzednie. Ma to pewien urok, a Dan Simmons jak zwykle bardzo dobrze i ciekawie snuje historię, pokazując losy bohaterów i jakie przeszkody na nich czyhają po drodze. Co ciekawe, nie obserwujemy wyłącznie Enei, Raula i androida A. Bettika, ale również ojca-kapitana de Soyę i żołnierzy Paxu, którzy ścigają tę trójkę, co pozwala zobaczyć całą historię z różnych punktów widzenia. Szczególnie pod koniec ma to duże znaczenie. 

Endymion jest dobrą książka, z ciekawą historią i bohaterami, ale nie oczarował mnie tak jak Hyperion i Upadek Hyperiona. Powieść kładzie bowiem nacisk na inne kwestie, mniej jest tutaj elementów science fiction, a więcej pościgów i ucieczek. Ma to swoje uzasadnienie fabularne, ale nie do końca spodziewałem po tego tej książce. 

Ocena: 6/10

Tytuł: Endymion
Autor: Dan Simmons
Tłumaczenie: Wojciech Szypuła
Cykl: Hyperion
Tom cyklu: 2
Seria: Artefakty
Tom serii: 14
Wydawnictwo: Mag
Data wydania: 31.01.2018
Liczba stron: 674
ISBN: 9788374809009

7 komentarzy:

  1. Już od jakiegoś czasu mam w planach tą serię i mam nadzieję, że w końcu uda mi się po nią sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cały cykl Hyperiona mam od jakiegoś czasu w planach. Nawet już zakupiłam! Tylko czasu brak :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam to. Też mam dużo kupionych książek, ale brak czasu na czytanie :(

      Usuń
  3. Planuje przeczytac w najblizszym czasie

    OdpowiedzUsuń
  4. No do Hyperiona "trochę" Endymionowi brakuje, ale i tak ma w sobie "to coś". ;)

    OdpowiedzUsuń

Dodając komentarz, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych zgodnie z Polityką Prywatności bloga.