niedziela, 7 czerwca 2020

Pani Jeziora - Andrzej Sapkowski

Za mną już ostatni tom Sagi o Wiedźminie. Pomimo że kilkukrotnie czytałem już wszystkie książki, to za każdym razem odkrywam w nich coś nowego i wciąż tak samo się nimi zachwycam. 

Ciri dotarła do Wieży Jaskółki i trafiła do dziwnego królestwa Aen Elle – Ludu Olch. Wkrótce wychodzi na jaw, czego oczekuje od niej władca tej krainy Auberon i Ciri postanawia uciec. Nie będzie to jednak proste, ale z pomocą przychodzą jej jednorożce, śmiertelni wrogowie Ludu Olch. Elfy jednak nie zamierzają pozwolić uciec Ciri i za wszelką cenę chcą ją zatrzymać. Tymczasem Geralt i jego kompani docierają do bajkowego księstwa Toussaint. Jaskier wdaje się z romans z księżną Anną Henriettą, wiedźmin z Fringillą Vigo, a Regis z pewnym sukkubem. Idylla trwa parę miesięcy, aż pewnego dnia Geralt podsłuchuje rozmowę Stefana Skellena, który wyjawia, gdzie znajduje się kryjówka Vilgefortza i wyruszają z Toussaint. Natomiast Nordligowie szykują się na wojną z Nilfgardem, wystawiając ogromną armię. Wojska cesarskie mają jednak wciąż ogromną przewagę, ale zjednoczone armie Temerii i Redanii nie zamierzają poddać się bez walki...

Sapkowski w swoich książkach nie stosuje oczywistych rozwiązań fabularnych, stąd też w Pani Jeziora mamy kilka ciekawych zabiegów. Przede wszystkim po tytule, jak i już po pierwszym rozdziale, możemy zauważyć, bardzo mocny związek historii Geralta i Ciri z legendą o królu Arturze. Nie będę dokładnie zdradzał jaki, ale Sapkowski w interesujący sposób połączył obie te historie oraz powiązał ze zdolnościami Ciri do przemieszczania się w czasie i miejscach. Innym interesującym elementem było pokazanie wydarzeń z dalekiej przyszłości, w której dwie bohaterki próbują rzucić światło na białe plamy legendy o Ciri i Geralcie. W tym celu jedna z nich ogląda obrazy, czyta legendy, a w nocy śni wydarzenia, o których myślała przed snem. 

Kolejnym ciekawym zabiegiem była wojna, do której przygotowywano się już w poprzednim tomie. W Pani Jeziora przez dłuższy czas w ogóle nic nie wiemy na ten temat, bowiem fabuła koncentruje się na Ciri i jej przygodach w krainie Ludu Olch, jak również na kompanii Geralta i ich pobycie w Toussaint. W pewnym momencie nagle znajdujemy się praktycznie tuż przed największą z bitew pod Brenną, która przesądziła o losie całej wojny. Nie mamy prostego opisu bitwy tylko z perspektywy pojedynczego żołnierza, czy dowódców, lecz szereg bardzo różnych narracji. Są sceny ze szkoły, w której uczniowie uczą się o bitwie pod Brenną, jest też opracowanie Jarre'go, który uczestniczył w bitwie, są wydarzenia ze szpitala polowego, jak również wydarzenia z punktu widzenia pojedynczych żołnierzy, czy dowódców. Przy zastosowaniu tak wielu różnych narracji można mieć obawy, czy opis bitwy nie będzie zbyt chaotyczny. Sapkowski udowodnił mi jednak, że jest utalentowanym pisarzem, dzięki czemu opis bitwy pod Brenną wyszedł świetnie i jestem pełen podziwu. Co więcej, autor świadomie pominął wszystkie etapy przygotowania, zbierania wojsk, zamiast tego skupił się na samej bitwie i jej znaczeniu, co pozwoliło pominąć wiele scen i skupić się na najważniejszym.

Czytając po raz pierwszy kilkanaście lat temu Panią Jeziora, miałem wrażenie, że autor nie do końca wiedział jak zakończyć historię Wiedźmina. Jednak przy ponownej lekturze kilka lat później i przed paroma dniami, zdecydowanie inaczej spojrzałem na zakończenie. Owszem, chciałbym przeczytać o kolejnych przygodach Geralta, Ciri i innych bohaterów z sagi, ale kiedyś trzeba się z nimi pożegnać. Zakończenie Pani Jeziora jest gorzkie i niejednoznaczne, jak również pozostawia miejsce do własnych interpretacji, co się stało z bohaterami. Nie jest też proste, ani sztampowe. Choć nie wszystko lubię w tym zakończeniu, to trudno mi powiedzieć, co miałoby być inaczej.


Pani Jeziora jest już ostatnim tomem sagi o Wiedźminie. Z każdą kolejną lekturą, coraz bardziej doceniam książki Sapkowskiego i odkrywam w nich coś nowego. Autor nie daje prostych odpowiedzi, prowadzi w dość niecodzienny sposób narrację, a zakończenie, choć przez wielu uważane za nie do przyjęcia, ja bardzo doceniam. Polecam!

Ocena: 9/10

Tytuł: Pani Jeziora
Cykl: Saga o Wiedźminie
Tom: 5 (7)
Autor: Andrzej Sapkowski
Wydawnictwo: SuperNOWA
Data wydania: 2005
Liczba stron: 520
ISBN:8370541291

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Dodając komentarz, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych zgodnie z Polityką Prywatności bloga.