środa, 8 stycznia 2020

Wigilia pełna duchów - zbiór opowiadań

Opowieść wigilijna Charlesa Dickensa cieszy się niesłabnącym powodzeniem, pomimo upływu ponad 150 lat od jej opublikowania. Na fali popularności tej historii, w czasach wiktoriańskich, powstało wiele innych opowieści o duchach i zjawiskach nadprzyrodzonych, które chętnie czytano w okresie Bożego Narodzenia. Całkiem niedawno wydawnictwo Zysk i S-ka postanowiło wydać zbiór takich opowiadań i w ten sposób otrzymaliśmy Wigilię pełną duchów. 

Książka zawiera dwanaście opowiadań grozy, które ukazywały się pod koniec XIX i na początku XX wieku. Wszystkie historie są w mniejszym lub większym stopniu związane z duchami i zjawiskami nadprzyrodzonymi. Ich autorami jest dziesięcioro pisarzy, tych bardziej znanych i tych prawie całkowicie zapomnianych. Znajdziemy tutaj zatem mieszankę różnorodnych stylów i motywów wspólnych dla wiktoriańskiej fikcji o duchach, która pomimo upływu tylu lat wciąż żywo oddziałuje na wyobraźnię.

Akcja opowiadań zamieszczonych w tym zbiorze nie rozgrywa się w Wigilię, czy samo Boże Narodzenie, jak sugeruje to tytuł, ale raczej w tych okolicach, a najczęściej po prostu zimą. Co więcej, same święta są wspominane dość rzadko. Można więc się troszkę rozczarować, jeśli spodziewamy się podobnego bożonarodzeniowego klimatu opowiadań, takiego jaki znamy z Opowieści wigilijnej Dickensa. Zamieszczone tutaj historie przedstawiają za to bardzo różnorodne i odmienne podejścia do tematu duchów i zjawisk nadprzyrodzonych na przełomie XIX i XX wieku. Żaden motyw nie powtarza się, nie ma się też wrażenia, że wszystkie historie są o tym samym. Należy zatem bardzo pochwalić wybór tekstów, jakie znalazły się w tym zbiorze. Co prawda, nie wszystkie opowiadania jednakowo polubiłem, ale każde z nich miało coś w sobie, czymś innym mnie zainteresowało i na pewno jeszcze kiedyś wrócę do tej książki.

Wszystkie dwanaście historii pozwalają czytelnikowi zobaczyć, co na przełomie XIX i XX wieku przerażało i wzbudzało grozę u Anglików. W opowiadaniach mamy zatem duchy zmarłych dzieci, ale i takie strzegące skarbu, upiorne drzewa, czy ponure, stare rezydencje. Często za obecnością duchów kryją się jakieś mroczne historie z przeszłości, które bohaterowie próbują dzielnie rozwikłać. Współcześnie, zamieszczone w tym zbiorze historie już raczej nie przerażają, ale autorzy bardzo dobrze budują niesamowity klimat opowieści snutej w zimowy wieczór przy kominku, czego nie sposób nie docenić. Za każdym razem, gdy sięgałem po ten zbiór miałem wrażenie, jakbym cofnął się w czasie o ponad 100 lat i wysłuchiwał opowieści o duchach razem z bohaterami opowiadań, w ciemną, zimową noc.


Wigilia pełna duchów jest zbiorem dwunastu opowiadań grozy z duchami w roli głównej. Tytuł może być troszkę mylący, ponieważ akcja większości zamieszczonych w książce tekstów nie rozgrywa się w Wigilię, ale najczęściej zimą. Niemniej jednak jest to ciekawy i dobry zbiór, przybliżający różnorodne spojrzenie na tematykę duchów na przełomie XIX i XX wieku. 

Ocena: 7/10

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka!

Tytuł: Wigilia pełna duchów
Autorzy: Andrew Haggard, Arthur Conan Doyle, Edith Wharton, Elizabeth Gaskell, Emily Arnold, F. Marion Crawford, G.B. Burgin, Isabella F. Romer, M.R. James, Mrs. J.H. Riddell
Tłumaczenie: Katarzyna Bogiel, Beata Długajczyk, Ewa Horodyńska, Robert Lipski, Jerzy Łoziński, Jan S. Zaus
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 29.11.2019
Liczba stron: 392
ISBN: 9788381167925

5 komentarzy:

  1. Jestem bardzo ciekawa tej książki. Lubie takie klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzmi jak coś dla mnie, cenię sobie literaturę (zwłaszcza anglosaską) z tamtego czasu. Wymienieni na dole to ci pisarze, jak rozumiem? Kojarzę Elisabeth Gaskell, Edith Wharton, J.H. Riddell i oczywiście sir Arthura Conan Doyle'a ;) . To dobre nazwiska, reszty nie znam, ale jestem ciekaw. Które opowiadanie najbardziej Ci podpasowało?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to Ci autorzy - mam nadzieję, że się nie pomyliłem w żadnym ;)

      Najlepszy był dla mnie chyba Jesion M.R. James i Duch Skarbca Emily Arnold :)

      Usuń
    2. Czyli ci mniej znani. Nawet mi, a trochę się jednak angielską literaturą interesuję. No to tym bardziej ciekawe, chętnie zamówię ;)

      Usuń
  3. Na studiach bardzo lubiłam literaturę gotycką, np. "Mnicha" Lewisa przeczytałam jednym tchem. :) Super, że trafiłam na tę recenzję, bo wydaje mi się, że ta książka totalnie trafia w moje klimaty. Dzięki!

    OdpowiedzUsuń

Dodając komentarz, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych zgodnie z Polityką Prywatności bloga.