środa, 6 listopada 2019

Cieplarnia - Brian Aldiss

Odkąd zobaczyłem, że w serii Wehikuł czasu od Wydawnictwa Rebis pojawi się Cieplarnia, nie mogłem się doczekać dnia premiery tej książki, ponieważ już od dawna chciałem ją przeczytać. Początkowo było to pięć powiązanych ze sobą opowiadań, które ukazały się w 1961 roku na łamach amerykańskiego czasopisma The Magazine of Fantasy&Science Fiction. Rok później autor otrzymał za nie nagrodę Hugo w kategorii najlepsze opowiadanie. 

Akcja Cieplarni rozgrywa się w dalekiej przyszłości, pod koniec życia naszej planety. Ziemia, tkwiąca nieruchomo pod palącym słońcem umierającego powoli słońca, pokrywa nieprzebyta dżungla rozrośniętego figowca. Bezlitosną walkę z bogactwem agresywnych, zmutowanych roślinnych form życia, przeżyły tylko nieliczne zwierzęta i zdegenerowany, coraz rzadziej występujący człowiek. Czy związek z myślącym grzybem pozwoli mu przetrwać?

Cieplarnia, podobnie jak Non stop, jest oparta na motywie wędrówki, w czasie której bohater poznaje otaczający go świat. Jednak w przypadku tej powieści dla bohaterów nie jest ważne zrozumienie zasad rządzących światem, ale zwyczajnie przetrwać i nie stać się pokarmem dla jakiejś rośliny. Tkwią zatem oni w niewiedzy, nie dociekają dlaczego ich świat wygląda tak, a nie inaczej, tylko żyją z dnia na dzień i zaspokajają swoje podstawowe potrzeby. Tym razem to przed czytelnikiem pozostawione zostaje zadanie, aby w trakcie lektury ze skrawków informacji, zorientować się w prawach, jakie rządzą światem i poskładać wszystko w całość.

W wizji Aldissa człowiek stał się jedną z istot zamieszkujących nieprzebytą dżunglę. Deewoluował, skarlał, szybko się starzeje i jest bardziej zwierzęciem aniżeli człowiekiem. Jest jedną z bardzo wielu istot zamieszkujących dżunglę, wcale nie najgroźniejszą, ani najliczniejszą. Bowiem walkę o przetrwanie w tym nowym świecie wygrały rośliny, praktycznie wypierając wszystkie zwierzęta. Rośliny przybrały wiele różnych i dziwnych form oraz kształtów, wypełniając nisze ekologiczne zarezerwowane dla królestwa zwierząt. Potrafią się poruszać, latach, mają macki, zęby, czy dzioby. Ich nazwy są zbitkami wyrazowymi, które charakteryzują czym mniej więcej są np. pudłopłon, ptakorośl, jagodobij, łuskacz, małżożuj, wargokarp i wiele innych. Z początku te wszystkie roślinne istoty mogą wydawać się dość dziwne, ale właśnie w tym tkwi urok świata, jaki stworzył Aldiss. Z niekłamaną przyjemnością poznawałem kolejne rośliny, które wyewoluowały w nowe formy i stały się niezwykle niebezpieczne. Jestem pod dużym wrażeniem wyobraźni autora i jego wizji świata.

Książkę można odczytywać na wiele sposób, doszukując się ukrytych sensów lub też nie. Sama w sobie jest ciekawą powieścią rozrywkową, ukazującą niezwykłą wizję planety pokrytej ogromną dżunglą z wieloma egzotycznymi roślinami. Jednak, kiedy sięgniemy głębiej, otwiera się przed nami wiele ukrytych sensów. Jednym z najbardziej oczywistych jest to, co stanie się w obliczu postępującego efektu cieplarnianego i autor w swojej wizji nie napawa optymizmem. Człowiek skarleje, a rośliny zdominują świat, ewoluując w coraz to nowe formy. Znajdziemy tutaj również odwołania do państw i rządów, które represjonowały swoich obywateli i zmuszały do niewolniczej pracy, co jest związane z czasami w jakich Brian Aldiss pisał swoją książkę. Szczególnie jest to widoczne w epizodzie w ruinach, w którym bohaterowie odnajdują stary, zapomniany relikt sprzed wielu wieków, wygłaszający dawne hasła polityczne.

W Cieplarnia Brian Aldiss snuje ciekawą wizję Ziemi, pokrytej dżunglą, w której człowiek nie jest już panem planety. Skarlał, deewoluował i każdego dnia toczy walkę o przetrwanie z wieloma roślinami, które znakomicie przystosowały się do nowych warunków. Polecam!

Ocena: 8/10

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Rebis!

Tytuł: Cieplarnia
Autor: Brian Aldiss
Tłumaczenie: Marek Marszał
Seria: Wehikuł czasu
Wydawnictwo: Rebis
Data wydania: 22.10.2019
Liczba stron: 310
ISBN: 9788380625990

8 komentarzy:

  1. "Cieplarnia" to książka, która zaskakuje wizją świata. To abstrakcyjna, oryginalna rzeczywistość, przy której tworzeniu Aldiss wykazał się niebywałą wyobraźnią. Jej poznawanie daje taką samą przyjemność, jak zgłębianie się w fabułę, więc polecamy wraz z Tobą! Jak zwykle świetna recenzja! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po latach wciąż robi niesamowite wrażenie i powieść zdecydowanie się nie zestarzała :)
      Dzięki za miłe słowa!

      Usuń
  2. Też się nie mogę doczekać. Mi to bardziej zależało na tym, niż na "Non Stop", ale że chronologia była taka, a nie inna, to wiadomo jak to się zaczęło. Ale nie szkodzi, przynajmniej prozę Aldissa się lepiej pozna, a jak mi się spodoba "Cieplarnia" to na bank sięgnę po więcej. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po przeczytaniu obu powieści Aldissa, taka chronologia jest dobra, ponieważ Non stop trochę wprowadza w klimat dżungli :)

      Usuń
  3. Tego Jagodobija to bym się chyba bała w czasie lektury... Ale z chęcią przeczytam. I Non stop też wygląda ciekawie, przy uzupełnianiu Wehikułu Aldiss będzie w pierwszej kolejności zakupywany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest więcej przerażających roślin i byłem pod wrażeniem wyobraźni Aldissa :)

      Usuń
  4. Nie mogę się doczekać tej "Cieplarni". Chociaż pierwsze chyba pójdzie "Non stop", niedawno dotarło.

    OdpowiedzUsuń
  5. Niebezpieczne rośliny i ich nowe formy - to będzie i się podobać. :D

    OdpowiedzUsuń

Dodając komentarz, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych zgodnie z Polityką Prywatności bloga.