poniedziałek, 3 sierpnia 2020

Gdzie dawniej śpiewał ptak - Kate Wilhelm

Gdzie dawniej śpiewał ptak Kate Wilhelm to kolejny, jedenasty już tytuł z serii Wehikuł czasu od Wydawnictwa Rebis. Powieść została nagrodzona wieloma nagrodami, m.in Hugo, Locus, czy Jupiter.

Świat znalazł się na krawędzi — gwałtowne zmiany w przyrodzie, choroby o zasięgu globalnym, konflikt nuklearny i powszechna bezpłodność zagrażają istnieniu gatunku ludzkiego. Bogata rodzina Sumnerów postanawia walczyć o przetrwanie, tworząc w Appalachach odizolowany ośrodek naukowy. Nadzieję na ratunek widzi w klonowaniu ludzi, ale po kilku pokoleniach planuje wrócić do naturalnych metod prokreacji. Gdy dojrzewają pierwsze klony, zaczynają się pojawiać poważne problemy. Eksperyment z wolna wymyka się spod kontroli...

Gdzie dawniej śpiewał ptak jest to krótka, ale treściwa książka, napisana prostym i nieskomplikowanym językiem, którą można przeczytać w dwa wieczory. Powieść została podzielona na trzy części, z czego każda ma innego narratora, co było bardzo dobrym zabiegiem i pozwoliło zobaczyć jak zmieniają się ludzie w miarę upływu czasu - ich postrzeganie świata i cele. Całościowo pokazuje to również wszystkie etapy eksperymentu - od gromadzenia środków, przez budowę ośrodka naukowego i pierwsze klonowania, aż po jego zakończenie. Te ostatnie szczególnie daje do myślenia i nie pozostawia człowieka takiego samego jak przed lekturą.

Kate Wilhelm oszczędnie i bez używania specjalistycznych zwrotów opisuje m.in proces klonowania, co się dzieje w kolejnych pokoleniach klonów, czy jakie pojawiają się po drodze problemy. Nie wynika to bynajmniej z niewiedzy autorki, ale z chęci uczynienia opisywanej treści dostępnej dla każdego, a nie tylko dla fanów hard science fiction. Nie ma zatem obaw, że nie zrozumiemy jakiś naukowych terminów związanych z klonowaniem, bo ich tutaj zwyczajnie nie ma. Z tego powodu książkę czyta się szybko i lekko, a poruszane problemy i dylematy bohaterów tym bardziej do nas przemawiają.

Autorka zastosowała również odmienne podejście do pisania powieści post-apokaliptycznej niż można byłoby tego się podziewać. Cała otoczka zniszczonego świata jest widoczna jedynie momentami i stanowi tylko tło dla wydarzeń, a nie najważniejszy aspekt. Nie mamy zatem opisów desperackich prób przeżycia, ani przemierzania zniszczonego świata w poszukiwaniu jedzenia, czy lekarstw. Fabuła koncentruje się bowiem głównie na dolinie i eksperymentach z klonami, które mają zapewnić przetrwanie gatunku ludzkiego. Dopiero z czasem poznajemy zniszczony świat nieco lepiej. Również bohaterowie są wykreowani dość oszczędnie i trudno powiedzieć byśmy ich dobrze poznali. Jednak ma to swój cel - pozwala skupić się na interakcjach obyczajowych między ludźmi i wizji przyszłości, jaką Kate Wilhelm prezentuje. 

Do książkowej sesji posłużyły skarpetki Space Trip od Many Mornings
Gdzie dawniej śpiewał ptak to kolejny interesujący i niezwykle wartościowy tytuł w serii Wehikuł czasu od Wydawnictwa Rebis. Kate Wilhelm prezentuje tutaj post-apokaliptyczną wizję, w której o przetrwaniu ludzkości zadecyduje klonowanie.

Ocena: 7/10

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Rebis!

Tytuł: Gdzie dawniej śpiewał ptak
Autor: Kate Wilhelm
Tłumaczenie: Jolanta Kozak
Seria: Wehikuł czasu
Wydawnictwo: Rebis
Data wydania: 21.07.2020
Liczba stron: 296
ISBN: 9788381881135

5 komentarzy:

  1. Jedna z bardziej dla mnie interesujących pozycji z Wehikułu do przygarnięcia. Przejrzałam ostatnio, co tam się ukazało w Wehikule i okazało się, że chyba tylko z cztery, pięć pozycji mam na celowniku. Zobaczymy, jak będzie dalej, bo już kolejne zapowiedzi się pojawiają ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię serię, szczególnie przybliżające klasyki, więc mam wszystkie tytuły na półce. Przyznaję, że nie wszystkie w równym stopniu mnie zachwyciły, ale bardzo się cieszę, że miałem możliwość je poznać :)

      Usuń
  2. Mam dylemat, bo z jednej strony zaintrygował mnie opis fabuły, ale z drugiej wolę jak w historiach postapo autorzy poświęcają czas na opis świata po upadku cywilizacji lub przybliżają okoliczności końca. Tak samo brak pogłębionych charakterystyk postaci mnie niepokoi. No nic, chyba jednak na razie się nie skuszę na lekturę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Normalnie też by mi tego brakowało, ale w przypadku tej książki zupełnie inaczej. Wiąże się to z tym, że autor poświęca wiele uwagi eksperymentowi z klonami i konsekwencjom, jakie z tego wynikają. Natomiast brak pogłębionej charakterystyki postaci też ma swoje uzasadnienie, zdecydowanie ważniejsze niż opisałem, ale nie chciałem zdradzać zbyt wiele z fabuły :)

      Usuń
  3. Przymierzam się do książki w ramach wyzwania, bo fabuła jest bardzo kusząca. :)

    OdpowiedzUsuń

Dodając komentarz, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych zgodnie z Polityką Prywatności bloga.