poniedziałek, 18 września 2017

Różaniec


Rafała Kosika nikomu przedstawiać chyba nie trzeba - to popularny pisarz science fiction, ale również założyciel wydawnictwa Powergraph. Na swoim koncie ma wiele powieści, zarówno dla dorosłych, jak i dla młodzieży. Do jego najnowszej książki - Różaniec, podszedłem z pewnym dystansem, ponieważ nie do końca wiedziałem czego się po niej spodziewać, ale również było to moje pierwsze spotkanie z twórczością tego autora. Okazało się jednak, że styl Rafała Kosika przypadł mi do gustu, a jego książka okazała się być dobrą lekturą, choć nie taką prostą w odbiorze, jak się z początku spodziewałem.

Różaniec przedstawia niezwykłą wizję przyszłości, w której ludzie mieszkają w miastach-enklawach, gdzie pogoda jest ściśle kontrolowana, ale nie tylko ona... Bowiem mieszkańcy są nieustannie inwigilowani przez Nadzór, Prowokację i Eliminację, którymi zarządza wszechmocna i tajemnicza g.A.I.a. To ona decyduje o życiu i śmierci jednostek, a jej nadrzędnym celem jest dobro ludzkości. Harpad, mieszkający w Warszawie, jest nuzzlerem, czyli osobą potrafiącą sprawdzać Punkty Zagrożenia (PZ), którymi określane jak bardzo dana jednostka jest zagrożeniem dla społeczeństwa. Szybko zostaje wmieszany w rozgrywkę między wpływowymi politykami, jego byłą żoną, policją oraz pewnym tajnym stowarzyszeniem. Dla ratowania córki jest gotowy zrobić wszystko, ale szybko uświadamia sobie, że cele osób dla których został zmuszony pracować są sobie przeciwstawne, a elementem nacisku na niego staje się jego ukochana córka Marysia.

Najnowsza książka Rafała Kosika jest mieszanką bardzo wielu gatunków - znajdziemy w niej elementy kryminału, totalitarnej antyutopii, political fiction, thrilleru, science-fiction, czy postapokalipsy i wielu innych. Nie sposób wszystkich składowych wymienić, ponieważ granica pomiędzy nimi zaciera się i razem tworzą jedną, spójną całość. W połączeniu z wartką, dynamiczną i trzymającą w napięciu akcją nie sposób się nudzić - ciągle coś się dzieje i zanim się obejrzymy docieramy do końca. Rafał Kosik unika dość powszechnego tłumaczenia wszystkiego na początku książki, jak i w jej trakcie. Większości rzeczy dowiadujemy się przy okazji rozmów, bądź z rozgrywających się wydarzeń. Co więcej, autor, do samego końca ukrywa wiele faktów na temat swojej wizji przyszłości. Dopiero w zakończeniu poznajemy jak naprawdę funkcjonuje Warszawa. Choć Rafał Kosik pozostawia czytelnika z pytaniami bez odpowiedzi, to nie ma poczucia, że czegoś brakuje i że dla wygody autora zostały pewne kwestie pomięte. Rafał Kosik nie podaje po prostu gotowych odpowiedzi, lecz chce, aby czytelnik sam do nich doszedł, zastanowił się nad tą wizją i poruszaną w książce tematyką. 

Bynajmniej nie najważniejsza jest tutaj akcja, czy sama Warszawa. Różaniec to przede wszystkim chęć przyjrzenia się jak będzie funkcjonowało społeczeństwo rządzone przez inteligentny byt, eliminujący jednostki zagrażające całej społeczności po przekroczeniu pewnej wartości PZ. Co ciekawe nikt po latach nie wie jak funkcjonuje system naliczania owych punktów, można jedynie sprawdzić ich liczbę u nuzzlerów, lecz jest to kosztowne, a większość z nich po prostu podaje zmyśloną liczbę. W ten sposób autor stawia przed czytelnikiem pytania między innymi o to, co jest ważniejsze: wolność, czy bezpieczeństwo, czy cel może uświęcać środki, oraz co jesteśmy gotowi zrobić, aby uratować bliskie nam osoby? Tematy te mogą wydawać się być poruszane przez wielu innych autorów, to jednak idealnie wpasowują się do przedstawionej wizji i współgrają ze sobą. Nie odczułem również, by Kosik celowo powielał znane schematy i rozważania, tylko stworzył własną interesującą wizję przyszłości.

Głównym bohaterem powieści jest nuzzler Paweł Harpad. Jako jeden z nielicznych może naprawdę sprawdzać PZ, a nie tylko oszukiwać swoich klientów, jak czyni to większość. Co więcej, może on nie tylko wejść do bazy danych g.A.I.a., ale również modyfikować stan PZ poszczególnych ludzi. To właśnie sprowadza na niego kłopoty... Z początku niczym szczególnym się nie wyróżnia, jest przeciętną osobą, która jakoś stara się żyć. Dopiero gdy lepiej poznamy jego konflikt z byłą żoną, oraz jak troszczy się o swoją córkę Marysię, zdecydowanie nabiera na wyrazistości. Oczywiście nie jest on jedynym bohaterem, śledzimy losy jeszcze kilku innych postaci, lecz nie są one tak zapadające w pamięci jak Harpad. 

Różaniec jest interesująca wizją Warszawy przyszłości, którą rządzi inteligentny byt g.A.I.a. To powieść stawiająca przed czytelnikiem szereg pytań i będzie wspaniałą lektura dla każdego fana science fiction. Książka pozytywnie mnie zaskoczyła i zdecydowanie sięgnę po inne powieści Rafała Kosika. Polecam!

Ocena: 8/10

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Powergraph!

Tytuł: Różaniec
Autor: Rafał Kosik
Wydawnictwo: Powergraph
Data wydania: 30.08.2017
Liczba stron: 512
ISBN: 9788364384684

13 komentarzy:

  1. Chcę poznać Kosika i byłem przekonany, że sięgnę po pierwszą nowszą książkę niemłodzieżową, jaką wyda, ale ta mnie nie przekonuje. Nie czuję tego klimatu z fabuł i recenzji. A chciałbym. Tym bardziej że czytałem fragment i mnie w ogóle nie przekonuje. Cóż, mam podpisanego na półce "Kameleona", więc po niego sięgnę i poznam się z autorem. Z Powergraphu w dalszym ciągu targetem da mnie jest Wegner i długo, długo nikt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie będę ukrywał, że gdybym miał wybierać, to sięgnąłbym po jakąś inną książkę Kosika, ale dostałem niespodziewaną przesyłkę z Różańcem i to było moje pierwsze spotkanie z tym autorem :)
      Mnie od Powergraphu interesuje jeszcze kilka innych książek, nawet jakiś czas temu kupiłem dwa ebooki, ale brak czasu na wszystko :)

      Usuń
    2. Jeszcze taką niespodziankę byłym w stanie znieść, ja ostatnio dostałem jakiś thriller, który w ogóle mnie nie interesuje... Przynajmniej autora już znasz i wiesz, czasem to jest tak, że książka nie przekonuje fabułą, a jednak autor ma styl na tyle dobry, że chętnie się sięgnie po jego książki. Ja tak miałem już kilka razy.
      No ja bym ze 2 wynotował, tego "Amnezjaka" na przykład, ale ogólnie Kańtochy, Cetnarowskie, Raki, Szostaki i inne mnie nie interesują.

      Usuń
  2. Na pytanie wolność czy bezpieczeństwo odpowiedział już niezrównany Ben Franklin :) lubię takie niedopowiedzenia, bo jeśli coś podaje się na wstępie na tacy, może się to okazać daniem za dużym do strawienia naraz.

    OdpowiedzUsuń
  3. Może być to na prawdę ciekawa książka. Jednak ja nigdy nie miałam styczności z tym wydawnictwem, więc średnio mogę powiedzieć czy chce przeczytać książkę, czy nie.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :D
    https://okularnicaczyta.blogspot.com/2017/09/recenzja-ksiazki-kroniki-atopii-matthew.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Kosik z "Różańcem" opanowali media społecznościowe. ;)
    Ale tak wracając to gdzieś z tyłu głowy jakiś głoś podpowiada, że czas poznać się z autorem, ale miejsca w grafiku brak. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie jest go dużo, ale u mnie pojawił się on zupełnie niespodziewanie i mało brakowało a paczka z Różańcem zostałaby odesłana do wydawcy, bo kurier nie zostawił awizo ;)

      Usuń
  5. Kurczę, muszę się przyznać, że jakoś do tej pory omijałam szerokim łukiem wszelkie science-fiction po tym, jak raz roztrzaskałam się o Lema i zatonęłam z hukiem, ale chyba spróbuję kolejnego podejścia po tej recenzji :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zrażaj się do Lema, to prawdziwy gigant sf. Polecam Cyberiadę. Moim zdaniem dość łatwa w odbiorze, inteligentna i bardzo zabawna.

      Usuń
  6. Też jeszcze nic Kosika nie czytałem ale bardzo mnie zachęciłeś do Różańca. Nabyłem na Polconie więc muszę tylko znaleźć czas ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też dopiero co skończyłam Różaniec i jestem bardzo pozytywnie zaskoczona, naprawdę kawał dobrej literatury! Jestem po lekturze jak najbardziej zachęcona do sięgnięcia po inne jego powieści (swoją drogą, nie wiedziałam, że poza tą serią dla młodzieży, pisał też książki dla dorosłego czytelnika). ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam w planach książki tego autora. Bardzo lubię science-fiction więc to tylko kwestia czasu aż sięgnę po "Różaniec". Jeszcze bardziej mnie zaciekawiłeś tą książką :)

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  9. Mars za mną, był świetny. Przede mną Różaniec i mam nadzieję , że okaże się równie piękny :).

    OdpowiedzUsuń

Dodając komentarz, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych zgodnie z Polityką Prywatności bloga.