piątek, 24 lipca 2015

Dopóki nie zgasną gwiazdy

Literatura Postapokaliptyczna przeżywa w ostatnim czasie ogromny rozkwit. Co roku pojawia się kilkanaście nowych tytułów na polskim rynku a zainteresowanie postapo wciąż rośnie. W większości są to książki zagranicznych autorów, jak chociażby seria uniwersum metro 2033, ale pojawiają się w niej od niedawna także polskie akcenty. 

Piotr Patykiewicz w Dopóki nie zgasną gwiazdy postanowił odejść od utartego schematu wojny nuklearnej jako końca świata. W świecie przez nim wykreowanym obserwujemy świat 300 lat po Upadku, kiedy to wszystko zaczął pokrywać śnieg i lód. Ludzkość wymarła niemal doszczętnie, garstka ocalałych przy pomocy dostępnej wtedy jeszcze technologii, przeniosła się w góry i tam stworzyła nieliczne osady. Społeczność jaką stworzyli przypomina w gruncie rzeczy eskimosów - jest to lud zbieracko-łowiecki. Ludzie podzieleni na klasy, czy raczej zawody jakie wykonują a są to między innymi drwale, złomiarze, mcharze czy myśliwi starają się przeżyć w tym niegościnnym świecie.
Największych zagrożeniem ludzkości są Świetliki. Wyglądają jak małe światełka, zdolne są do opętania ludzkiej duszy, związania myśli i marzeń człowieka, a jedynym ratunkiem są szybkie egzorcyzmy. Nikt nie wie, skąd się wzięły i jaki mają cel. Jedni mówią, że to dzieci Lucyfera, który spadł na ziemię w dniu Upadku, inni natomiast wymyślają odmienne wyjaśnienia. Jest to świat pełen przesądów, nieufności i zabobonów. Pomimo obecności w społeczności księdza, myśliwi hołdują wiarę w modlitwę do ich opiekunów, jakimi są pingwiny, która jest przekazywania z pokolenia na pokolenie. Każdy w tej małej społeczności żyje z dnia na dzień, od polowania do polowania. Myśliwi każdej wyprawy zapuszczają się coraz bliżej, rodzi się coraz mniej dzieci a okoliczne osady wymierają...

W takim świecie dorasta młody, 16-letni chłopak Kacper, syn szanowanego myśliwego. Wkrótce po swoim pierwszym polowaniu na ogromnego szczura, zaczyna marzyć o dalekich podróżach, co znajduje się za następnym wzgórzem czy w dolinach dokąd zapuszczają się jedynie myśliwi i złomiarze. Kacper chce się wyrwać z takiej społeczności, nie chce monotonnego życia, chce zobaczyć świat a nie myśleć tylko czy następnego dnia będzie miał co zjeść. Jego marzenia o wyruszeniu w świat, szybko się ziszczają, jednak nie w taki sposób w jaki by chciał.

Książka wywarła na mnie duże wrażenie za niecodziennie podejście do tematu postapokalipsy, inny niż do jakiego jesteśmy przyzwyczajeni. Sam pomysł i poprowadzenie fabuły także zasługują na uznanie. Z wielką przyjemnością czytałem o społeczności, w której tak głęboko zakorzenione są przesądy, nieufność wobec obcych i zabobony. Zauważyłem jednak kilka nieścisłości, jak chociażby zasoby lasu w dolinach - przez 300 lat drwale bardzo szybko ogołociliby ogromne tereny z drzew, zwłaszcza że osady, nawet niewielkie codziennie muszą palić w kominkach, aby ogrzać swoje domy. A w książce drwale nie podejmowali tak dalekich wypraw. Znalazłem jeszcze jedną nieścisłość, jednak nie wpłynęło to znacząco na moją ocenę.

Moja ocena 8/10

Cykl Dopóki nie zgasną gwiazdy:
1. Dopóki nie zgasną gwiazdy
1.5. Parch
2. I wrzucą was w ogień

Tytuł: Dopóki nie zgasną gwiazdy
Cykl: Dopóki nie zgasną gwiazdy
Tom:1
Autor: Piotr Patykiewicz
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Data wydania: 03.06.2015
Liczba stron: 400
ISBN:9788379243808

4 komentarze:

  1. Czytałam kilka recenzji tej książki i ogólnie rzecz biorąc jestem do niej pozytywnie nastawiona. Powieść Patykiewicza nawet wskoczyła na listę pilniejszych zakupów, więc pewnie postaram się ją w najbliższych miesiącach zdobyć.
    Te nieścisłości to chyba faktycznie takie drobiazgi, więc raczej przejmować się nimi nie będę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to są takie moje bardziej czepianie się :) Pewne założenia niezgodne z prawdą trzeba było założyć, inaczej niemożliwe byłoby opisywanie świata po 300 latach od Upadku, gdzie panuje non stop zima :)
      Pewnie dlatego, że byłem na biol-chemie to wyłapuje takie drobne nieścisłości :)

      Usuń