niedziela, 9 kwietnia 2017

Niewidzialna korona


Elżbieta Cherezińska stała się już dla mnie autorką, której książki mógłbym czytać i czytać, nieważne w jakich czasach się rozgrywają. W jej wykonaniu władcy, rycerze i prości ludzie wręcz ożywają, bitwy i pojedynki poruszają wyobraźnię, a spiski i gry polityczne potrafią, nawet po setkach lat, wciąż zaskakiwać. Autorka udowadnia tym samym, że historia nie musi być wcale nudna i można dzięki niej tworzyć niezapomniane opowieści. Dlatego też czym prędzej zabrałem się za lekturę Niewidzialnej korony, będącej kontynuacją Korony śniegu i krwi.

Po dwustu latach od Rozbicia Dzielnicowego, zjednoczone królestwo pod władzą Przemysława II stało się faktem. Niestety, nie na długo... Po zaledwie kilku miesiącach król zostaje brutalnie zabity, a poszlaki wiodą do okolicznych państw. Fakt ten, wykorzystują margrabiowie brandenburscy i przekraczają granicę, od północy łakomym wzrokiem na Polskę patrzy Zakon Krzyżacki, zaś od południa król Czech Vaclav II, a na dodatek wojownicy Trygłowa szykują się do walki. Nachodzą niebezpieczne czasy z których nikt nie wyjdzie z honorem i każdy coś na niej straci. A na polskich dworach rozpoczyna się rozgrywka o tron, w której wszystkie chwyty są dozwolone...

Pierwsze co się rzuca w oczy podczas czytania książki, to brak jednego, głównego bohatera, jakim w poprzedniej części był Przemysł II. Pretendentów do tego miana jest oczywiście kilku, lecz żadnego z nich z czystym sumieniem nie mogę nazwać, że odgrywa najbardziej znaczącą rolę w całej opisanej historii. Niestety, troszkę mi tego elementu zabrakło, ale na szczęście, na pierwszy plan wysuwa się kilkoro postaci, które to w dużej mierze wynagradzają. Taką osobą jest m.in Władysław - książek kujawski, który nie traci wiary i walczy o swoje prawa do korony; Jakub de Guntersberg - zabójca znany z poprzedniej części, Rikissa - córka Przemysława II, która potrafi zaskarbić sobie serca nawet największych wrogów, Michał Zaremba - jedyny ocalały z czterech Wichrów Przemysła II oraz Jakub Świnka - arcybiskup Polski, który za wszelką cenę chce uchronić królestwo. I wielu, wielu innych... Bohaterowie wręcz ożywają na kartach tej powieści i dotyczy to nie tylko tych pierwszoplanowych, ale wszystkich, jakie spotkamy w całej książce. Autorka świetnie oddała ich charaktery, marzenia oraz pragnienia, czyniąc z nich postacie z krwi i kości. Co jednak ważne, to powieść, pomimo niekiedy długich opisów, zupełnie nie traci na płynności ani tempie akcji.

W porównaniu do Korony śniegu i krwi, zmianie uległ również nastrój kontynuacji. Pierwszy tom miał bardziej wzniosły charakter, poruszający motyw dumy narodowej, która objawiała się dążeniem do odzyskania korony i zjednoczenia państwa. Bardzo jasno dało się odczytać w jakim duchu autorka napisała całą książkę i co chciała tym samym przekazać. W drugim zaś tomie, królestwo znów pogrąża się w chaosie, prywacie i zemstach za dawne krzywdy. Panuje nastrój bardziej pesymistyczny, mamy więcej gierek politycznych, więcej bezsensownych bitew i potyczek. Nie ma jednego zwycięzcy i każdy traci coś w tej grze... Dlatego pod tym względem jednak bardziej do gustu przypadła mi Korona śniegu i krwi, łatwiej było mi poczuć tę chęć odzyskania korony, niż ponowne zanurzenie się w bezkrólewiu i chaosie.

Jeśli chodzi jeszcze o elementy fantastyczne, to tutaj również nastąpiła pewna zmiana. Zostały one zdecydowanie inaczej zaakcentowane, ale trudno mi ocenić, czy na lepsze, czy może jednak na gorsze. Jest po prostu inaczej. W pierwszym tomie było bardzo dużo scen, w czasie których bestie schodziły z herbów, wspomagały w walce swoich panów, bądź też dotrzymywały im towarzystwa. W drugim zaś tomie, tego typu sceny należą do rzadkości, co nie oznacza, że elementy fantastyczne zniknęły. W żadnym wypadku! Mają one po prostu inne zadanie - pojawiają się rzadziej, ale służą budowaniu podniosłości danej chwili. Niezapomniana będzie dla mnie scena jak orzeł piastowski wygania ptaki z sali tronowej w Poznaniu, a wszyscy zgromadzeni klękają przed nim. Bardzo poruszająca scena i mistrzowskie wykorzystanie naszego herbu! 

Niewidzialna korona jest dobrą kontynuacją Korony śniegu i krwi, która w sposób niezwykle przystępny i interesujący opowiada o dalszych losach Polski po koronacji Przemysła II. Książka posiada jednak nieco inny charakter, inaczej rozłożone akcenty, aniżeli miało to miejsce w pierwszym tomie, co może nie każdemu przypaść do gustu. Ostatecznie jednak bardziej spodobała się Korona śniegu i krwi, ale nieznacznie. Polecam!

Ocena: 8/10

Cykl Odrodzone Królestwo:
1. Korona śniegu i krwi
2. Niewidzialna korona
3. ???

Tytuł: Niewidzialna korona
Autor: Elżbieta Cherezińska
Cykl: Odrodzone Królestwo
Tom: 2
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 30.06.2014
Liczba stron: 764
ISBN:9788377855003

2 komentarze:

  1. Mnie też bardziej podobał się pierwszy tom. Jestem ciekawa trzeciego tomu, bo na razie nic o nim nie słychać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też czekam na trzeci tom i mam nadzieję, że on jednak wyjdzie w tym roku :)

      Usuń