środa, 4 stycznia 2017

TOP 10 najlepszych książek przeczytanych w 2016 roku

Pomysł na napisanie tego postu przyszedł bardzo spontaniczne i łudziłem się, że będzie to zadanie bardzo proste i łatwe. Jednakże wybranie tych dziesięciu powieści z ponad 100 przeze mnie przeczytanych, było nie lada wyzwaniem a ich lista bardzo często się zmieniała. Jednak po długich rozmyślaniach jestem w pełni usatysfakcjonowany z wybranych pozycji :)
Poniżej zatem możecie zobaczyć mój bardzo subiektywny TOP 10 najlepszych książek przeczytanych w 2016 roku. Kolejność jest taka w jakiej ukazywały się recenzje książek. 

Sześć światów Hain - ocena 9/10
To znakomity zbiór powieści science-fiction z cyklu Ekumena. Książka zachwyca różnorodnością przedstawionych światów, tłami społecznymi i środowiskowymi a przede wszystkim poruszaną tematyką, wśród której nie brakuje problemów tożsamości płciowej, nietolerancji i odmienności. Moim zdaniem jest to dzieło jeszcze lepsze niż Ziemiomorze i z czystym sumieniem mogę ją polecić każdemu.







Czasomierze - ocena 10/10
To prawdziwa Uczta Wyobraźni w pełnym tego słowa znaczeniu! Jest to powieść niezwykła z fantastycznym pomysłem na fabułę, która porusza ważne i trudne zagadnienia. Podobnie jak poprzednie książki Mitchella, również Czasomierze zapadają głęboko w pamięci i myślę, że długo o niej nie zapomnę, zwłaszcza o zakończeniu!








Królowie Dary - ocena 10/10
To wspaniała, wielowątkowa opowieść przepełniona duchem orientu, która oczarowuje już od pierwszych stron. Liu bierze na warsztat znany motyw rewolucji uciskanej ludności przeciwko cesarstwu i pokazuje, że nie jest to w jego wykonaniu temat wcale wtórny i tym samym nudny. To bardzo dobrze napisana książka fantasy, ze świetnie wykreowanymi bohaterami, dynamiczną akcją i misternymi intrygami, która zapewni wiele godzin prawdziwej czytelniczej uczty. Myślę, że książka zyska szerokie grono fanów, nie tylko wśród osób, które czytały opowiadania Liu.





Kroniki Amberu, tom 1 - ocena 10/10
To klasyka, którą warto znać a która została napisana bardzo lekkim językiem z pięknymi opisami, dynamiczną akcją i misternymi intrygami. Zebranie dziesięciu powieści Zelaznego w 2 tomach, to moim zdaniem strzał w dziesiątkę - za niewygórowaną cenę możemy przeczytać kompletny cykl o Amberze. Polecam tę książkę wszystkim - nie tylko fanom fantasy, czy science-fiction, bowiem każdy znajdzie w niej coś interesującego i zachwyci się nią.






Ilion - ocena 10/10
Jest to znakomita książka, która w sposób ciekawy i pasjonujący łączy wszystkim znaną wojnę trojańską z klimatami science-fiction. Robi to w taki sposób, że nie sposób przejść obok niej obojętnie. Simmons stworzył niesamowitą historię, napisaną z ogromnym rozmachem, która wgniata w fotel i nie chce się przestać jej czytać. Wszystkiego dopełnia przepiękne wydanie w obwolucie w twardej oprawie. Polecam wszystkim i każdemu z osobna - nie zawiedziecie się na tej książce w żadnym wypadku!






Terror - ocena 9/10
Książka odtwarza i wypełnia luki w historii wyprawy sir Johna Franklina, której celem było znalezienie Przejścia Północno-Zachodniego. Simmons z niezwykłą pieczołowitością i szczegółowością odtwarza przebieg jednej z najbardziej zagadkowych i tragicznych wypraw w całej znanej historii badań polarnych. Terror to jednak nie tylko opowieść o sławnej wyprawie, lecz również o ogromnej determinacji z jaką marynarze i oficerowie chcieli odkryć owe Przejście i zapisać się na kartach historii. By wykonać misję, byli gotowi znosić przez wiele miesięcy ogromne niegodności i niedostatek jedzenia. Jest to również opowieść o ludzkiej podłości, która wypływa z człowieka w skrajnych sytuacjach oraz o grozie i zwątpieniu, które czyhają na każdym kroku... Bynajmniej największym potworem nie jest ten czyhający na marynarzy na zewnątrz statku, lecz ten w ich sercach...


Zgroza w Dunwich i inne przerażające opowieści - ocena 10/10
To zbiór powieści Lovecrafta doskonały pod każdym względem. Starannie wybrane i kanoniczne wręcz teksty, w świetnym tłumaczeniu Macieja Płazy oddającym klimat i piękno stylu autora. Książka posiada niezwykłą i tchnącą grozą okładkę - jest bodaj najpiękniejszym i zarazem najlepszym zbiorem dostępnym na polskim rynku. Jeśli nie znacie twórczości Lovecrafta, to koniecznie zaopatrzcie się w ten zbiór.







Opowieści miłosne, śmiertelne i tajemnicze - ocena 10/10
To niezwykle bogaty i pięknie wydany zbiór twórczości Edgara Allana Poego. Teksty jakie w nim znajdziemy są zarówno klasycznymi opowieściami grozy, jak i opowiadaniami kryminalnymi, czy podróżniczymi. Mnogość tematów jakie autor porusza po prostu oszałamia! Po przeczytaniu tej książki, uważam, że twórczość Poego powinno się znać, niekoniecznie zaraz lubić. Dlaczego? Ponieważ zapoczątkował chociażby gatunek opowieści kryminalnej, którą rozwinął Doyle i Christie, czy stworzył podwaliny pod szereg motywów, które do dziś są szeroko obecne w książkach.




Ślepe stado - ocena 10/10
Jest to książka, która wywołuje ogrom przemyśleń i z pewnością nie pozostawi czytelnika takiego samego po jej przeczytaniu. Przede wszystkim za sprawą wizji świata zniszczonego działalnością człowieka - truciznami, zanieczyszczeniami oraz antybiotykami i wbrew pozorom wcale nam do tego świata tak wiele nie brakuje...








Dom z liści - ocena 10/10
Jest to powieść z pewnością niepospolicie wydana i jedyna w swoim rodzaju. Urzeka nie tylko wszechobecną grozą, lecz również dogłębną analizą zachowań i myśli bohaterów, oraz tym czym dla nas jest dom. Książka budzi w czytelniku bardzo różne uczucia, zmusza do przemyśleń i z pewnością będę do niej jeszcze wielokrotnie wracał. Podejrzewam, że za każdym razem odkryje w niej coś nowego.







4 pozycje w moim zestawieniu zdobyło Wydawnictwo MAG, 3 Vesper, a po jednym SQN, Zysk i S-ka oraz Prószyński i S-ka.

Pewnie zdziwienie może budzić fakt, iż nie ma tutaj żadnej powieści Brandona Sandersona, którego na każdym kroku zachwalam. Wiąże się to z faktem, że nie potrafiłem zdecydować się na jego jedną książkę, która zrobiła na mnie największe wrażenie ze wszystkim czytanych. Dlatego też postanowiłem wyróżnić Brandona Sandersona oraz dodatkowo Joego Abercrombiego, ponieważ jest to dwóch autorów, których książek czytałem najwięcej w 2016 roku - dokładnie po sześć. Żeby nie być gołosłownym, to poniżej pokazuję książki obu autorów, jakie znalazły się na moich półkach :)

Z książek Abercrombiego, jakie zasilają moją biblioteczkę, to mam wszystkie dotąd wydane. Z widocznych na zdjęciu nie czytałem jedynie trzech: Zemsta smakuje najlepiej na zimno, Bohaterowie i Czerwona Kraina. Mam nadzieję, że wkrótce się to zmieni :)
Natomiast jeśli chodzi o książki Sandersona, to czytałem wszystkie widoczne na zdjęciu. Jedynie Drogi Królów i Słów Światłości nie miałem okazji zrecenzować, ponieważ czytałem je przed założeniem bloga. W oczekiwaniu jednak na 3 tom Archiwum Burzowego Światła z pewnością przeczytam oba te tomy jeszcze w 2017 roku :)

I to by było na tyle. Co sądzicie o moim TOP 10? Macie własne listy najlepszych książek z minionego roku? :)

27 komentarzy:

  1. 3 pozycje pokrywają się z moim top 20 (będę o nim pisać za kilka dni ;)): Le Guin, Lovecraft i "Czasomierze", choć te pozycje to chyba akurat gwarantowani obywatele tegorocznych list :) Czytałam też Poego, ale tylko część utworów i w innym wydaniu. Reszty nie miałam szczęścia poznać, ale kuszą mnie mocno Simmonsy oraz "Dom z liści" :3

    Hej, właśnie po pół roku wróciłam do prowadzenia bloga, więc zapraszam serdecznie: :D
    Między sklejonymi kartkami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to szalejesz powiem Ci - ja do top 20 to miałbym jeszcze większe trudności z wyborem, chociaż wtedy mógłbym dać w nim coś Sandersona i Abercrombiego :)

      Widziałem i bardzo mnie to cieszy :)

      Usuń
  2. Przeczytałam 'Kroniki Amberu' i niestety nie wspominam tego dobrze, jakoś strasznie chaotycznie napisana i ciężko było mi się w nią wgryźć. Ursulę le Guin wspominam jednak bardzo dobrze. Całkowicie zasłużone miejsce w top 10. Nie dziwię się, że ciężko było wybrać coś z Sandersona;) Ja jestem na razie po 2 tomach 'Archiwum Burzowego Światła' i pierwszym tomie 'Ostatniego Imperium'. 'Z mgły zrodzony' trochę słabszy ale wciąga mocno:D
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja coraz bardziej lubię klasykę a Kroniki Amberu, to już się do niego ze spokojem zaliczają, więc może dlatego bardzo je polubiłem ;)
      Powiem Ci, że najgorzej jest zaczynać od Drogi Królów i Słów Światłości przygodę z Sandersonem, ponieważ według mnie to najlepsze jego książki a we wcześniejszych np. Z mgły zrodzonym widać zalążki pomysłów, które w pełni autor rozwinął w Archiwum Burzowego Światła :)

      Usuń
  3. Myślę, że to bardzo dobra topka :)
    Kroniki Amberu czytałam tom pierwszy i bardzo miło go wspominam, aczkolwiek tom drugi cały czas leży nieprzeczytany i jakoś nie mogę się za niego wziąć. Ale też uważam, że to świetna pozycja, no i klasyka.
    Ursula Le Guin to wciąż moja kupka wstydu.
    Cieszę się czytając kolejną pozytywną opinie o Królach Dary, bo kupiłam ten tom zachęcona mnóstwem dobrych recenzji, ale jeszcze nie zdążyłam przeczytać :)
    Ślepe stado i Czasomierze muszę sobie zapisać... a nie, to przecież seria artefakty za którą i tak miałam się wziąć... ale dobrze wiedzieć, że są tam takie cudeńka.
    Brandon Sanderson <3 Jak to miło, że tylu ludzi podziela moją miłość do tego autora! ^^ Też nie potrafiłabym wybrać najlepszej książki. Z kolei Abercrombie mi już tak nie podszedł, czytałam Ostrze ale niespecjalnie mi siadło. Przeczytać dalej pewnie kiedyś przeczytam, ale zbierać dalej na pewno nie będę... I raczej nie śpieszy mi się do dalszej lektury.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo!
      Drugi tom Kronik jest zdecydowanie inny - zmienia się narracja, co powoduje, że historia jest nieco słabsza.
      Le Guin - bardzo Ci polecam. Ziemiomorze jest bardzo dobrą książką fantasy, ale dopiero cykl Ekumena zrobił na mnie ogromne wrażenie :)
      Czasomierze to Uczta Wyobraźni, ale z Artefaktów, to polecam Ci wszystko - nie czytałem każdej książki, ale z tego co obserwuję, to wszyscy chwalą :)
      Sandersona już od dawna uwielbiam i cieszę się, że dałem się skusić na Drogę Królów - byłem sceptyczny kiedy wychodziła, ponieważ nie było negatywnej opinii a na LC setki ocen 9 lub 10 :)

      Usuń
  4. Na pewno kiedyś sięgnę po Lovecrafta i Poego, a czaję się też na "Czasomierze" i "Królów Dary", ciekawi mnie jeszcze to "Ślepe stado". Nie do końca moje klimaty, ale kto wie, może W KOŃCU przekonam się do fantastyki. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To polecam Ci te zbiory - najlepiej się je czyta w twardej oprawie. Miękka ma tendencję do niszczenia się grzbietu (marszczy się...) :)
      No co jak co, ale jak nie przekonasz się czytając mojego bloga, to już jesteś stracona dla Fantastyki :D

      Usuń
  5. No ja bym chyba jednak "Królów Dary" w swojej topce nie umieściła (w swojej top 3 oczywiście, bo książek przeczytałam 1/3 tego, co Ty, to i topka mniejsza proporcjonalnie).;) Ale w ogóle mam wrażenie, że w zeszłym roku mało było u mnie tych świetnych książek - przeważały raczej solidnie dobre lub bardzo dobre, ale.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie podobnie, aczkolwiek miałem duży wybór wśród 9/10. Ale faktycznie dużo było takich bardzo dobrych, ale takich "wow" zdecydowanie mniej. Z tego też względu minimalnie 7EW nie wszedł do topki :)

      Usuń
  6. Moja kolekcja Sandersona wygląda identycznie - zacnie się prezentuje ;)
    Natomiast z Twojej listy przeczytałam 3 książki - "Terror", "Czasomierze" i "Królów Dary". Wszystkie mi się podobały, ale chyba największe wrażenie wywarła na mnie książka Simmonsa :)
    "Dom z liści" na pewno przeczytam - już zamówiłam w sklepie Maga :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym roku będziemy rozpieszczeni znów Sandersonem. Wiem o co najmniej 5 książkach w najbliższych kilku miesiącach a pewnie jeszcze w drugiej połowie roku ich przybędzie. Jeszcze trochę i Sanderson będzie miał 120cm półkę na wyłączność :D
      Jestem ciekawy jak Tobie przypadnie do gustu Dom z liści :)

      Usuń
  7. No popatrz, 70% książek z twojego TOP 10 czeka na mojej półce na przeczytanie. 2 nawet udało mi się przeczytać Brunnera i Zelaznego ( co prawda tylko Dziewięciu książąt Amberu)W tym roku koniecznie muszę nadrobić. Kolekcje Abercrombiego i Sandersona robią wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo się cieszę :)
      Dzięki - uwielbiam mieć w jednym miejscu wszystkie książki autora i przy takiej ilości robi to już niesamowite wrażenie :)

      Usuń
  8. U mnie Sanderson był też jednym z najlepszych tytułów 2016... ALe przeczytałam tylko jedną jego powieść i mam zamiar rok 2017 uczynić rokiem Sandersona pod kątem doboru lektur. Oby się udało, a Tobie życzę więcej znakomitych powieści w Nowym roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym czytał Drogę Królów albo Słowa Światłości, to na pewno pojawiłyby się w Top 10. Jak pisałem mam je w planach na ten rok, ale zobaczymy jak to wyjdzie z ich czytaniem :)
      Dziękuję i mam nadzieję, że Tobie uda się zrealizować swój cel! :)

      Usuń
    2. Ja właśnie tak chciałam trochę się ze Słowami wstrzymać, żeby nie cierpieć za długo w oczekiwaniu na trzeci tom, ale jednak nie wyjdzie...

      Usuń
  9. Z Twojego zestawienia czytałam tylko "Kroniki Amberu" - wyniosłam z tej lektury bardzo pozytywne wrażenia :) No i przeczytałam "Pół króla" Abercrombiego i 3 książki Sandersona ("Elantris", "Z mgły zrodzony" i "Studnia wstąpienia"). W ogóle Sanderson to chyba moje największe odkrycie zeszłego roku! Facet naprawdę wymiata :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to się cieszę, że Tobie również Kroniki Amberu przypadły do gustu :) A Sandersona to cokolwiek weźmiesz, będzie fajną lekturą :)

      Usuń
  10. Moja lista jest obszerniejsza, ale już ją widziałeś. Podpisuję się pod "Ilionem" i "Terrorem", miałam je w zestawieniu któregoś z poprzednich lat, o ile się nie mylę :)
    Cieszy mnie obecność tutaj "Sześciu światów Hain" oraz "Domu z liści", bo wkrótce się za nie zabieram :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałem :) Ilion i Terror są świetne i ciesze się, że na półce mam jeszcze kilka książek Simmonsa :)
      Czekam zatem na ich recenzję i obydwie pozycje powinny Cię zachwycić :)

      Usuń
  11. Le Guin czytałam tylko Ziemiomorze, ale skoro twierdzisz że napisała coś lepszego to muszę to zdobyć. Z Sandersona czytałam Archiwum Burzowego Światła, a teraz zaczęłam pochłaniać jego pozostałe książki - jak nikt zasługuje na miejsce czołówce najlepszych książek 👍😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie tak - być może dlatego, że Ziemiomorze to fantasy bardzo dobre a Sześć światów Hain, to s-f, które porusza niesamowitą ilość tematów i problemów, tak współczesnych dzisiaj, chociaż minęło wiele czasu od wydania tych powieści :)

      Usuń
  12. To bardzo dziwne, ale nie czytałam jeszcze żadnej z tych książek. Jednak niektóre z nich mnie zainteresowały :D Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Całkowicie zgadzam się z "Królami Dary", też znaleźli się w moim zestawieniu. Jestem bardzo ciekawa, jak wypadnie "Ściana burz" i mam nadzieję, że tom pierwszy to był tylko taki wstęp to całej serii fantasy (chociaż teoretycznie ta historia nie potrzebowałaby kontynuacji), bo po tak pozytywnym pierwszym wrażeniu, przeczytam już chyba wszystko, co kiedykolwiek wyjdzie spod pióra Kena Liu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że Ściana burz będzie historią nawiązującą do pierwszego tomu, ale raczej zamkniętą całością :)
      Polecam opowiadania Kena Liu - koło 8 opublikowano na łamach Nowej Fantastyki, więc polecam się przejść do biblioteki lub zakupić. Są to historie s-f, ale ogromnie dające do myślenia :)

      Usuń