niedziela, 16 lipca 2017

Bestiariusz Słowiański 2. Rzecz o biziach, kadukach i samojadkach

Oczarowany i zachwycony pierwszą częścią Bestiariusza Słowiańskiego, postanowiłem zabrać się za jego kontynuację i poznać kolejne, nieznane stwory z opowieści i wierzeń naszych przodków. W drugiej części znajdziemy informacje o kadukach, samojadkach, liberach, mrzelcu, piecuchu, czy popielniku. Przeczytamy historie zarówno rodzimych istot – z terenów przedrozbiorowej Polski, Mazur, Śląska i Pomorza, jak i bohaterów opisywanych w podaniach i legendach kultury ludowej Białorusi i Ukrainy, co różni drugą część od pierwszej, w której znalazły się tylko istoty z terenów obecnej Polski. W sumie w książce znalazło się około 190 opisanych i zilustrowanych stworów, co czyni z tej pozycji niezwykle bogaty i piękny leksykon. 

Pomimo że w drugiej części pojawiają się mniej znane istoty, to jednak bardziej przypadł mi on do gustu i na ten fakt złożyło się kilka rzeczy. Przede wszystkim autorzy opisali znacznie szerzej wiele z zaprezentowanych w książce stworów, przywołali interesujące historie z nimi związane, czy zabawne anegdoty. Bardzo rzadko są to tylko dwie, czy trzy linijki tekstu, jak to miało miejsce w pierwszej części, lecz znacznie więcej, niekiedy nawet kilka akapitów. Ponadto, jest mniej pustego miejsca na kartach książki, a więcej tekstu i rysunków oraz opisanych istot, przy zachowaniu podobnej liczby stron. Przez to odnosi się wrażenie, że całość została zdecydowanie lepiej przemyślana i skomponowana. Prawdopodobnie wiąże się to z tym, że autorzy nie planują już kolejnych kontynuacji Bestiariusza i postanowili zamknąć temat w dwóch książkach.


Ilustracje tym razem są autorstwa zarówno Witolda Vargasa, jak również Pawła Zycha. Wprowadza pewną różnorodność, która powoduje, że jeszcze lepiej ogląda się kolejne istoty z legend i wierzeń. Pomimo że rysunki obu tych autorów są utrzymane w podobnym stylu, to łatwo daje się dostrzec różnice między nimi. Ilustracje Witolda Vargasa posiadają bardziej dokładną kreskę, więcej szczegółów, natomiast rysunki Pawła Zycha są bardziej surowe i prostsze. Nie ulega wątpliwości, że oboje świetnie wykonali swoją pracę, a ich ilustracje pozwalają przenieść się do dawnych czasów i uświadomić sobie w jakie bogactwo istot wierzyli niegdyś nasi przodkowie. Sam opis słowny na nic by się zdał, dlatego pomysł z ilustrowanym Bestiariuszem jest strzałem w dziesiątkę!


Podobnie jak w poprzedniej części, przy wielu z opisanych istot są również ciekawe historie, ludowe mądrości, czy ogólne prawidła, które znamy do dzisiaj. Jedną z takich jest historia związana z czetlicami, z której dowiadujemy się dlaczego Bałtyk wyrzuca na plażę bryłki Jantaru, czyli bursztynu; dlaczego inne ptaki wychowują pisklęta kukułek, a nie one same; dlaczego nie można powstrzymać się po pierwszym kuflu piwa od kupienia kolejnych, aż stracimy wszystkie pieniądze, albo dlaczego nie można pracować w niedzielę, tylko należy w ten dzień odpoczywać. Jedną z rzeczy, która mnie niezwykle zaintrygowała jest podobieństwo unieszkodliwiania strzygonia, ożywionego zmarłego przez osobę, która nosiła w sobie dwie dusze, do zabawy Stary niedźwiedź mocno śpi. Bardzo podobne wyliczanie, zupełnie jakby zamieniono tylko słowo strzygoń na niedźwiedź, a idea została ta sama, tylko w zdecydowanie bezpieczniejszej wersji.

Bestiariusz Słowiański 2. Rzecz o biziach, kadukach i samojadkach jest wspaniałym uzupełnieniem pierwszej części i oba tomy stanowią wspaniałą podróż po dawnych wierzeniach i lękach naszych przodków. Wspaniałe ilustracje oraz interesujące opisy powodują, że obie części Bestiariusza można przeglądać wielokrotnie i wciąż będziemy czerpać z nich taką samą przyjemność. Polecam!

Ocena: 8/10

Tytuł: Bestiariusz słowiański 2. Rzecz o biziach, kadukach i samojadkach
Seria: Legendarz
Autor: Witold Vargas, Paweł Zych
Ilustracje: Witold Vargas, Paweł Zych
Wydawnictwo: BOSZ
Data wydania: 10.2016
Liczba stron: 232
ISBN: 9788375762976

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz