poniedziałek, 26 października 2015

Rok 1984

Każdy z nas ma zapewne książki, które są szeroko znane, które wypadałoby chociaż wiedzieć o czym są a jednak ich nie czytaliśmy. Dla mnie taką książką jest Rok 1984 George'a Orwella. Słyszałem o niej od dawna od najrozmaitszych osób, czytałem jeszcze więcej opinii, jednakże do niedawna nie umiałem się zebrać do jej przeczytania. Zapewne musiałem dorosnąć do niej jak i do treści, jakie ze sobą niesie. Nie mam zamiaru omawiać tutaj książki, czy też jej analizować, ponieważ nic nowego o niej nie napiszę, wszystko co ważne i mniej ważne na pewno zostało o niej już powiedziane.

Świat jaki Orwell wykreował jest wręcz upiorny i niezwykle sugestywny. Wszyscy są przez cały czas inwigilowani - podglądani i podsłuchiwani przy pomocy teleekranów zamontowanych w każdym pokoju, na ulicach, czy w budynkach urzędowych. Prawie nie sposób ich uniknąć... Stąd także wziął się słynny tekst: Wielki Brat patrzy, który na pewno wielu z Was zna. Nie ma spisanych żadnych praw, czy zasad, jednak każdy w społeczeństwie doskonale zdaje sobie sprawę co można zrobić a czego nie. Co się dzieję z tymi, którzy zachowują się nie tak jak trzeba? tak naprawdę nigdy nie istnieli... I to całkiem serio! Ludzie tacy jak Winston, będący głównym bohaterem usuwają jakiekolwiek wzmianki o danej osobie, przerabiając teksty w gazetach a nawet w książkach. Nie pozostaje o nich żadna informacja. To sprawia, że nie ma w tym świecie przeszłości...  Ona po prostu nie istnieje, jest tylko teraźniejszość. Wszystko co działo się kiedyś jest zgodne z tym co dzieje się aktualnie i nie ma zachowanych żadnych źródeł o tym, jak było dawniej.

Porażającą i wręcz niepojętą dla mnie rzeczą było jak ludzie potrafią w świecie Orwella przyjąć jako pewnik każde, najbardziej oczywiste kłamstwo ogłaszane przez Partię. Zupełnie jakby nie zdawali sobie z tego sprawy, lub przyjmowali wszystko bez żadnego myślenia. Podkreślają to rozterki Winstona, który zastanawia się, czy tylko on jest tego świadomy, czy też wszyscy są już na takim etapie, że ślepo wierzą w Partię. Przy czym sprawia ona wrażenie bardzo twardo osadzonej w świecie i zupełnie nie do obalenia. Opis działania Partii, metod stworzony przez nią został stworzony perfekcyjnie. To świadczy to o ogromnej wiedzy Orwella na temat systemów sprawowania władzy i ówczesnej sytuacji politycznej. Bowiem książka powstała w 1949 roku.

Ogromne wrażenie zrobił na mnie nie tyle świat oraz wszelkie aspekty inwigilowania i szpiegowania, co odczucia jakie książka wywoływała u mnie podczas lektury. Z każdą kolejną stroną miałem takie jakby wszechogarniające uczucie, jakbym czytał rzeczywistą relację osoby żyjącej w takim państwie i również sam w nim żył - był inwigilowany i musiał uważać na każde słowo, każdy gest. Niezwykłe zakończenie stawia taką kropkę nad i w tym obrazie i pokazuje, że cokolwiek byśmy nie spróbowali zrobić, jesteśmy skazani na porażkę. Partia i tak wygra i nie sposób jej pokonać...

Rok 1984 to niezwykła i mądra książka, zawierające niezwykłą analizę ówczesnego reżimu oraz jest niezwykle ponurą wizją przyszłości. Oddać wszystkie emocje, jakie towarzyszyły mi w trakcie czytania wręcz nie sposób. Gdyby poruszyć wszelkie jej aspekty, które na mnie zrobiły wrażenie wraz z ich komentarzem wyszłoby pewnego rodzaju opracowanie książki, a nie o to mi chodzi. Urodziłem się już po 1989 roku, dlatego czasy sprzed tej daty znam jedynie z opowiadań rodziców i dziadków, jednak to jest nic w porównaniu ze światem Orwella. Miejmy nadzieję, że wizja zawarta w książce nigdy nie stanie się rzeczywistością. Jeśli nie czytaliście Roku 1984 to zdecydowanie powinniście nadrobić ją. Nie jest to łatwa lektura przyznaję, jednak warto ją znać i mieć swoje zdanie na jej temat.

PS: Była to jedna z najtrudniejszych książek do zrecenzowania. Chyba dlatego, że treść zrobiła na mnie takie ogromne wrażenie.

Moja ocena 10/10


Tytuł: Rok 1984
Autor: Geroge Orwell
Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 04.07.2013
Liczba stron: 288
ISBN: 9788377583661

15 komentarzy:

  1. Tak myślałem, że nie będzie łatwo Ci napisać coś dobrego na jej temat. Ale się udało. :) Książka jest taka, jak opisujesz. Chociaż ja, jak pisałem, nie wyciągnąłem z niej za pierwszym raz tyle, ile można. Jej głębia dotarła do mnie nieco później. Drugi dopiero przede mną. Orwell ogółem świetnie pisał.
    Czytałem jeszcze jego "Folwark" - to musisz przeczytać koniecznie, jak Rok Ci się spodobał.
    "Brak tchu" - bardzo fajna męska satyra, o mężczyźnie, który musi sobie odpocząć od żony i wyjeżdża na krótkie wakacje w rodzinne strony.
    "Córka pastora" - tutaj rzekomo występuje alter ego autora w jednej z postaci. Ta książka podobała mi się najmniej i nie szczególnie ją polecam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie jest to książka, która na długo pozostaje w pamięci i zaraz po przeczytaniu nie pisałem recenzji, ponieważ wiele rzeczy jeszcze nie ułożyło mi się w głowie :)
      Folwark zwierzęcy mam, nawet widniał na stosiku do przeczytania. Jednakże stwierdziłem, że potrzebuje czegoś lżejszego. Zapewne przeczytam go także w październiku, jeśli czas na to pozwoli. Więcej jego książek nie mam, ale na pewno sięgnę po niego jeszcze wielokrotnie :)

      Usuń
    2. Jak lubisz takie dystopie to jeszcze sprawdź sobie "Nowy wspaniały świat" Huxleya i "My" Zamiatina.
      Ja dawno nic od Orwella nie czytałem. Może w przyszłym roku coś sprawdzę. Zobaczymy.

      Usuń
    3. Nowy wspaniały świat również był w stosiku i jest do przeczytania w tym roku :) Czytałem ją dość dawno i zrobiła na mnie duże wrażenie.
      Tej drugiej nie znam, ale z chęcią sprawdzę również :)

      Usuń
    4. Najlepszy z tego Rok. Potem My i Nowy świat. Ale wszystkie warte poznania, jeśli się lubi dystopie, czy antyutopie.

      Usuń
  2. Czytałam tę książkę w szkole średniej i chętnie bym sobie ją odświeżyła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie polecam, myślę że odkryjesz w niej wiele nowych rzeczy. Ja też planuję ją za kilka lat znów przeczytać :)

      Usuń
  3. Ogromnie się cieszę, że ta książka nie była moją lekturą szkolną i sięgnęłam po nią już jako dorosła. Dzięki temu mogłam w pełni ją docenić. Mocny przekaz i przerażająca wizja świata. Tak, to zdecydowanie jest książka, którą powinien przeczytać każdy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie jako lektura odpada. Do niej trzeba dojrzeć i przeczytać z własnej chęci, inaczej przekaz zostaje zabity.

      Usuń
  4. Tak jak większość pamiętam ją z czasów licealnych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie nie miałem jej w liceum :( Choć to może lepiej, ponieważ lekcje mojego języka polskiego z mega dziwnymi niekiedy interpretacjami zniechęciłby mnie do niej :)

      Usuń
  5. A ja jej z liceum nie pamiętam i może nawet dobrze... pewnie miałabym taką samą awersję jak do innych tytułów, do których byłam przymuszana. Czuję się bardzo zaintrygowana i, co więcej, zaniepokojona Twoją opinią. A jako, że mam w domu Rok 1984 to pewnie niebawem się nim zainteresuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym ją omawiał w LO pewnie nigdy bym do niej już nie sięgnął i miał do niej awersję. Zdecydowanie trzeba po nią samemu sięgnąć i przeczytać na spokojnie :)

      Usuń
    2. Ta książka była bardzo długo w lekturach zakazanych, więc do LO by Ci raczej tego nie dali w czasach, kiedy byłeś młodszy, nie dali. Zresztą to też taka książka, która pewnie do niewielu tak młodych osób by trafiła.

      Usuń
    3. Aż tak dawno to też nie było. Pamiętam na pewno, że jakieś wzmianki o niej się pojawiały, czy też o Folwarku :)

      Usuń