Rok 2021. Świat jest zniszczony po wojnie nuklearnej, każdy kto może opuszcza Ziemię, by wieść spokojne życie na jednej z marsjańskich kolonii wraz z otrzymanym od ONZ androidem. Natomiast ten, kto pozostanie naraża się na radioaktywny pył wszechobecny w powietrzu, powodujący liczne choroby i bycie specjalem, czyli wykluczonym człowiekiem, który nie może zakładać rodziny, ani płodzić dzieci... Jednak wraz z rozwojem techniki androidy zaczęły się wymykać spod kontroli, stały się do złudzenia podobne do ludzi. Mają wolę życia, a także chęć przetrwania, a ich jedyną ucieczką jest skażona Ziemia, przez co stały się niebezpieczne dla ludzi, którzy na niej pozostali. Muszą zostać zlikwidowane i do tego celu zostaje wynajęty policjant Rick Deckard, który będzie musiał zmierzyć się z najnowszą wersją androida, pozbawioną współczucia, sumienia czy poczucia winy.
Pomimo że Blade runnera czytałem prawie 10 lat temu, to całkiem dobrze pamiętałem fabułę i poruszane tutaj problemy. Dzięki temu odkryłem wiele rzeczy na które wcześniej nie zwróciłem uwagi, przez co książka Philipa K. Dicka przy ponownej lekturze zrobiła na mnie jeszcze większe wrażenie. W dobie coraz powszechniejszego wykorzystania sztucznej inteligencji, coraz większej automatyzacji, Blade runner nabiera całkiem nowych znaczeń i odbierałem go inaczej niż za pierwszym razem. Rick Deckard jest zabójcą androidów i z początku nie robi to na nim żadnego wrażenie, kiedy je likwiduje. Z czasem jednak zaczyna mieć wątpliwości, zastanawia się i nie jest pewny swoich przekonań. Opozycją do tej postaci jest John Isidore - specjal, który wykonuje najgorsze z prac. Z racji bycia innym od zdrowych ludzi, nie jest przez nich akceptowany - jest pomiatany i spychany do robienia najgorszych prac. Znajduje on dopiero akceptację i zrozumienie wśród trójki zbiegłych androidów.
W książce znajdziemy wiele rozważań dotyczących tego co definiuje człowieka, co jest wyznacznikiem człowieczeństwa, czym ono się objawia, a także, jak może być ono mierzone. W dobie kolejnych udoskonalanych modeli androidów nie da się już ich tak prosto rozróżnić ich od człowieka, a kolejne testy stają się zawodne. Poprzez dwie dość różne postawy wobec androidów - Deckarda i Isidore'a, autor pokazuje że nie są one tylko bezdusznymi maszynami, ale coraz częściej stają się zdolne do współczucia i innych ludzkich uczuć. Granica między człowiekiem a androidem zaciera się i to czytelnik musi zdecydować, co jest wyznacznikiem człowieczeństwa. Philip K. Dick nie podaje nam gotowej odpowiedzi, lecz jesteśmy pozostawieni z tym pytaniem sami.
Blade runner to bardzo dobra książka Philipa K. Dicka, którą gorąco polecam. W tej stosunkowo prostej historii o zabijaniu androidów, mamy ukryte wiele ważnych pytań dotyczących m.in istoty człowieczeństwa.
Ocena: 9/10
Blade runner do kupienia na Bonito (współpraca reklamowa)
Seria: Wehikuł czasu


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dodając komentarz, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych zgodnie z Polityką Prywatności bloga.