środa, 20 maja 2026

Listonosz - David Brin

Lubię od czasu do czasu sięgać po literaturę postapokaliptyczną, szczególnie tę wydaną już jakiś czas temu. Dlatego niedawno sięgnąłem po Listonosza Davida Brina i była to udana lektura. 

Gdy stary świat się rozpadł i nie ma już państw, opowieści zaczynają decydować o tym, kto przeżyje. Kultowa powieść postapokaliptyczna mistrza science fiction. Był wędrowcem ocalałym z katastrofy - jednym z wielu, którzy po straszliwej wojnie przemierzali zrujnowany świat, wymieniając opowieści na prowiant i schronienie. Pewnego mrocznego dnia zrządzenie losu popchnęło go ku decyzji pozornie błahej: okradziony i porzucony na śmierć bez ubrania, by ochronić się przed zimnem, przywdziewa kurtkę dawno zmarłego listonosza znalezioną w zniszczonej furgonetce pocztowej. Wytarty strój okazał się jednak czymś więcej niż tylko osłoną przed chłodem. Mundur wciąż niósł ze sobą znaczenie — był znakiem ładu świata, który kiedyś istniał. Od tej chwili jego opowieści nabrały nowej mocy. Przyodziany w pocztową kurtkę zaczął przemierzać kraj i snuć historię o odradzającej się ojczyźnie, o wspólnocie, która mimo ruin i strachu wciąż trwa. Historia, która miała być tylko sposobem na przetrwanie, stała się iskrą rozpalającą w ludziach wiarę na odrodzenie cywilizacji...

Listonosz ukazał się w 1985 roku, więc już ponad 40 lat temu, ale wciąż powieść Davida Brina zapada w pamięci i nie pozwala o sobie zapomnieć. Jak na literaturę postapokaliptyczną powieść zaczyna się dość klasycznie od ogólnego przedstawienia co się stało i jak wygląda teraz nowa rzeczywistość. Akcja rozgrywa się w Stanach Zjednoczonych, na terenie których przetrwały mniejsze lub większe enklawy ludzi, którzy każdego dnia ciężko pracują, aby przeżyć. Trudno mówić o jakiejś większej współpracy pomiędzy ocalałymi, handlu, czy udzielaniu sobie wzajemnej pomocy w obliczu wroga, jakim okazały się bandy fanatycznych surwiwalistów. Z tą brutalną rzeczywistością przyszło mierzyć się głównemu bohaterowi, czyli Gordonowi, który w chwili końca świata był nastolatkiem i pamięta jeszcze jak to było kiedyś. Zrządzeniem losu odnajduje kurtkę listonosza, wymyśla mit o odradzaniu się Stanów Zjednoczonych i rusza w podróż po kolejnych miastach i wsiach. 

Efekt wędrówki Gordona jest niesamowity! Z początku ludzie dość sceptycznie patrzą na jego strój, na torbę pełną znalezionych listów, ale kiedy okazuje się, że wciąż żyją adresaci niedostarczonej poczty, coś zaczyna się zmieniać. Z każdą kolejną odwiedzoną wioską i miastem, mit, który wymyślił i wykreował Gordon, zaczyna żyć swoim własnym życiem. Mianowani są kolejni naczelnicy urzędów pocztowych a pocztę dostarcza już nie tylko sam Gordon, ale również inni, chroniąc listy, nawet za cenę życia, niczym największy skarb. Główny bohater staje się posłańcem nadziei odradzającego się świata, namacalnym dowodem, że stary porządek i prawa wciąż istnieją. David Brin pokazuje jak ogromna siła drzemie w ludziach w obliczu wspólnego niebezpieczeństwa, jak pomimo różnic, potrafią się zjednoczyć i walczyć za wspólną sprawę. Listonosz, to także przestroga przed konsekwencjami wojny nuklearnej, która zniszczyłaby świat, jaki znamy, a także krytyka tych, którzy mogą do niej doprowadzić, zaledwie kilkoma rozkazami. 

Listonosz to bardzo ciekawa książka z literatury postapokaliptycznej, w której ważną rolę odgrywa tytułowy listonosz. Jest to zdecydowanie warta uwagi powieść!

Ocena: 7/10

Listonosz do kupienia na Bonito (współpraca reklamowa)

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka! (współpraca reklamowa)

Tytuł: Listonosz
Autor: David Brin
Tłumaczenie: Michał Jakuszewski
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 05.05.2026
Liczba stron: 372
ISBN:9788383358055

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dodając komentarz, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych zgodnie z Polityką Prywatności bloga.