sobota, 21 stycznia 2017

Głód


Knut Hamsun był norweskim pisarzem, uważanym za prekursora modernistycznych tendencji w powieści psychologicznej oraz egzystencjalnej, które na dobre ukształtowały się w XX wieku. Za swoją książkę Błogosławieństwo ziemi otrzymał w 1920 roku Nagrodę Nobla w dziedzinie literatury. Natomiast pierwszym utworem, który zyskał uznanie krytyków, była powieść Głód, opublikowana w 1890 roku, którą w ostatnim czasie miałem okazję przeczytać.

Jest to historia bezimiennego literata, któremu bardzo źle powodzi się w życiu. Nie może znaleźć żadnej stałej pracy, wciąż zalega z czynszem i rzadko kiedy ma za co kupić jedzenie. Okazjonalnie pisane artykuły do gazety, nie przynoszą mu wcale dużych pieniędzy, co tylko pogłębia jego frustrację. Jest to na dodatek człowiek dumny i wstydliwy, który nie śmie prosić przyjaciół i przechodniów o jakąkolwiek pracę, czy coś do zjedzenia. Tym samym przez prawie całą książki odczuwa głód, który przybiera najrozmaitsze formy, niemalże doprowadzając go do szaleństwa...

Głód, to niewiele ponad dwustu-stronicowa książka, do której usiadłem praktycznie bez żadnego zapoznania się z okolicznościami powstania, tematyką, czy biografią autora. Dzięki temu, mam wrażenie, że wywarła ona na mnie dużo większe wrażenie, ponieważ nie wiedziałem dokładnie czego się po niej spodziewać, oprócz tego, że będzie dotyczyć tytułowego głodu. To właśnie temu tematowi, autor poświęca największą uwagę i na nim bohater koncentruje się w swoich monologach wewnętrznych. Głód w powieści Hamsuna staje się z czasem osobnym bohaterem, który stale towarzyszy literatowi i nie daje o sobie zapomnieć... Chociaż doprowadza on głównego bohatera do skrajnych emocji, to ten wcale się nie poddaje, za wszelką cenę walczy o zachowanie człowieczeństwa i pozostanie takim samym człowiekiem. Czytając tę książkę, bardzo łatwo jest zrozumieć o tym, jak mało wiemy o głodzie, jak często nie uświadamiamy sobie tego, co czują osoby głodujące i co potrafi on zrobić z ludzką psychiką i ciałem... Dzięki tej książce mamy taką możliwość i obyśmy tylko w takiej formie poznali czym jest prawdziwy i długotrwały głód...

Jak wspomniałem na początku, główny bohater pozostaje bezimienny, co dodaje pewnego wymiaru uniwersalności tej historii oraz pokazuje, że może ona dotyczyć każdego. Mężczyzna często prowadzi rozbudowane i bardzo piękne stylistycznie monologi wewnętrzne na temat swoich marzeń, ale także urojeń jakie go nawiedzają z powodu trwającego wiele dni głodu. Ich czytanie jest czymś niezwykłym i jedynym w swoim rodzaju - nie sposób nie poczuć tego co czuje ten mężczyzna, jak cierpi i nie współczuć mu. Pozostali bohaterowie, jakich poznamy w trakcie czytania książki, są już wymienioni z nazwiska, bądź imienia, lecz dowiadujemy się o nich stosunkowo niewiele. Podobnie ma się rzecz o samym mieście, które również nie wyróżnia się wśród wielu innych w XIX-wiecznym świecie. Wydawać by się mogło, że będzie to znacząca wada, ale jak pisałem powyżej, to tytułowy głód jest tym, czemu autor poświęca najwięcej uwagi i który wywołuje najwięcej emocji u czytelnika. Za duża mnogość informacji mogłaby przytłoczyć niesamowity klimat jaki autor stworzył wokół głodu a przecież to on jest a najważniejszy a nie bohaterowie poboczni, czy opisy miasta.

Głód jest krótką, ale ogromnie dająca do myślenia książką, w której głównym bohaterem jest bezimienny literat, żyjący w XIX-wiecznym świecie, zmagający się z ubóstwem oraz tytułowym głodem. Przed lekturą, myślałem, że mam pojęcie o tym czym jest głód, co może zrobić z człowiekiem, ale srodze się myliłem... Polecam!

Moja ocena: 9/10

Tytuł: Głód
Autor: Knut Hamsun
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 03.08.2015
Liczba stron: 216
ISBN: 9788377857090

10 komentarzy:

  1. na mnie też wywarła spore wrażenie, a najbardziej podobał mi się wspaniały styl autora <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to niezwykła książka i aż można się zdziwić, że ma tylko 200 stron :)

      Usuń
  2. Brzmi bardzo interesująco, tylko mam wrażenie, że bardzo bym przeżywała sytuację głównego bohatera.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkiem możliwe - nie sposób mu nie współczuć.

      Usuń
  3. Nie czytałam, ale brzmi nieźle. WIdzę też, że ostatnio dobrze czujesz się w literaturze XIX-wiecznej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PO prostu nadrabiam klasyki a tych jeszcze dużo przede mną ;) A Głód zainteresował mnie jak pod koniec roku robiłem listę pozycji absolutnie must have i ostatecznie go kupiłem oraz przeczytałem :)

      Usuń
    2. Kasia - też to zauważyłem. :) Ale ogólnie ocena bardzo dobra, więc może faktycznie warto się jej przyjrzeć...w wolnym czasie...kiedyś...;)

      Usuń
  4. Pamiętam, że o tej książce czytałam już jakiś czas temu u Agnieszki na blogu hugekultura i już wtedy mnie zainteresowała. Nie będzie to lekka lektura, ale chciałabym ją poznać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie gorąco również polecam - niezapomniana lektura!

      Usuń