czwartek, 14 stycznia 2016

Pół Świata


Zadra Bathu została naznaczona na wojowniczkę przez samą Matkę Wojny. Chce za wszelką cenę pomścić śmierć ojca, który zginął z od miecza znienawidzonego Łamacza Mieczy - wroga Gettlandu. Dlatego szkoli się w sztuce wojennej wraz z mężczyznami, co jest rzeczą dość niezwykłą. Podczas rutynowego treningu na placu ćwiczeń ginie jeden z młodych chłopaków, przypadkowo przebity drewnianym mieczem Zadry. Karą za zabójstwo jest śmierć i to dość okrutna. Jednakże dzięki wstawiennictwu jednego z uczestników tamtego wydarzenia, mianowicie Branda, Yarwi daruje jej życie w zamian za służbę. Dziewczyna zostaje tym samym uwikłana w intrygi przebiegłego ministra Gettlandu. We trójkę wyruszą, by pozyskać sojuszników w nadchodzącej wojnie z Najwyższym Królem. Yarwi nie cofnie się przed niczym i użyje każdych środków, byle tylko ich cel się ziścił.

Pewnym zaskoczeniem dla mnie była zmiana głównego bohatera - jest nim wspomniana wcześniej Zadra oraz chwilami Brand. Yarwi, którego poznaliśmy w Pół króla, został niejako zepchnięty do roli drugoplanowego bohatera. Jednakże taki zabieg ma swój genialny zamysł - wiele z intryg ministra Getttlandu przestałoby nimi być dla czytelnika. Co więcej, wprowadza to powiew świeżości w postaci nowych bohaterów. 

Autor podobnie jak to miało miejsce w Pół Króla serwuje nam kolejne informacje o wykreowanym przez siebie świecie, ale są to znów jedynie niezbędne fakty i nic poza tym. Nie znajdziemy tutaj rozwodzenia się nad historią świata, czy długich opisów ludów zamieszkujących Morze Drzazg. Znajdziemy za to wypowiedziane co jakiś czas, zdanie lub dwa, które choć niewiele wzbogacają wiedzę o świecie, za to szalenie intrygują. Dzięki temu akcja powieści jest dynamiczna i obfitująca w zapadające w pamięć pojedynki oraz bitwy. Przy czym autor nie szczędzi czytelnikowi doznań - opisy są krwawe i brutalne. Nie powodują jednak one zniesmaczenia, co jest trudną sztuką, by dobrze wyważyć opisy. 

Wspomniałem o dwójce nowych bohaterów i czas powiedzieć na ich temat kilka słów. Zacznę od Zadry, której zdecydowanie poświęcono najwięcej czasu. Jest to osoba bardzo złożona, która przeżyła wiele przykrych wydarzeń w swoim życiu i bardzo ciężko jest jej zaufać i zdobyć jej przyjaźń. Przyświeca jej tylko jeden cel - pomścić ojca. Do tego stopnia jest zmobilizowana, że znosi niezwykle ciężki trening, by stać się wojowniczką doskonałą. Natomiast Brand to chłopak, który stracił w młodym wieku rodziców i musiał opiekować się siostrą i utrzymywać ich oboje. Nie było to łatwe życie, a kiedy już ma okazję wyruszyć na wyprawę i stać się wojownikiem, słyszy odmowę, za to, że zdradził ministrowi, co miało miejsce na placu treningowym. Dostaję jednak drugą szansę od Yarwiego, który dostrzega w nim dobrego i honorowego człowieka i zabiera go ze sobą na wyprawę. Bardzo spodobały mi się te dwie nowe postacie, których losy śledzi się z zapartym tchem i kibicuję im, nawet gdy nie ma prawie nadziei.

Pół Świata to doskonała kontynuacja Pół Króla, w której Joe Abercrombie pokazuje, że książki dla młodzieży nie muszą być nudne i bez wyrazu. Mogą być pełne akcji, ciekawych bohaterów oraz krain. Autor kolejny raz udowadnia, że zna się na tym co robi i wychodzi mu to nadzwyczaj dobrze. Książka zachwyci zarówno młodszego czytelnika, nawet takiego, który miewa opory przed czytaniem, jak i starszego czytelnika, szukającego czegoś lżejszego do czytania. Polecam!

Moja ocena: 8/10

Książka bierze udział w wyzwaniu: Czytam Opasłe Tomiska.

Tytuł: Pół Świata
Cykl: Morze Drzazg
Tom cyklu: 2
Autor: Joe Abercrombie
Wydawnictwo: Rebis
Data wydania: 12.08.2015
Liczba stron: 452
ISBN:9788378187103

15 komentarzy:

  1. Dobrze, że to udana kontynuacja. Nie pojawia się wtedy rozczarowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz nie mogę się doczekać zakończenia! :D

      Usuń
  2. To co, tom 2 lepszy od poprzedniego? :) Moim zdaniem tak, więcej przygód, potyczek, ciekawi bohaterowie, i te zakończenie z królem mi się podobało. :) Niebawem tom 3. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że tak :) Ciekawi mnie z czyjego punktu widzenia zostanie opowiedziana ostatnia część jak również samo zakończenie :D Czuję, że będzie dużo fajnych bitew :D

      Usuń
    2. Mnie też, ale jeszcze nie czytałem opisy. Pewne jest jednak to, że pojawi się tam też Yarvi. :)

      Usuń
  3. On razu zachciało mi się przeczytać tę serię. Chociaż na razie rozpoczęłam ,,Z mgły zrodzony" i zapewne trochę mi zajdzie z tą pozycją. :) Stanowczo za dużo świetnych książek, a tak mało czasu by je wszystkie poznać. Zwłaszcza, gdy nad głową jak kat wisi sesja. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała trylogia to ponad 2000 stron, jest więc co czytać :)
      Trylogia Abercrombiego jest świetna pod tym względem, że jest dużo akcji, opisy niewielkie i czyta się to świetnie :D Jakbym tak usiadł jednego dnia na kilka godzin to jeden tom z głowy by był :)

      Usuń
  4. Mam tą powieść. Czytałam "Pół Króla" i w tym roku na pewno przeczytam "Pół Świata" i "Pół Wojny".
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. :) bardzo ciekawy opis nie czytałam jeszcze pierwszej części,ale w najbliższym czasie na pewno nadrobię pozdrawiam http://wiktoriaczytarazemzwami.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje :) Na pewno warto zapoznać się z tą trylogią ;)

      Usuń
  6. Pierwszy tom mam już od dłuższego czasu w moich czytelniczych planach. A skoro kontynuacja jest równie udana, to "Pół Króla" muszę przeczytać jak najszybciej.
    Pozdrawiam, Lunatyczka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz czekam na Pół Wojny i już nie mogę się doczekać :D

      Usuń
  7. Brak opisu świata? :c Niemiło. To rozbudowanie lore często sprawia, że fantasy jest porządną fantasy ;P W każdym razie, to raczej nie książka, którą będę szukała w księgarni. Jeśli wpadnę przypadkiem, przeczytam, jak często u mnie bywa :D
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest tak, że nie ma opisu. Nie jest go tak dużo jak np. w książkach Tolkiena, czy innych opasłych tomach fantastyki. Książka pozwala wczuć się w świat, jaki wykreował autor, a dzięki treściwym i krótkim zdaniom akcja jest niezwykle dynamiczna. Z długimi opisami już tak by nie wyszło :)

      Usuń