poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Podsumowanie marca 2017

Z pewnością wiele osób zauważyło moją znacząco mniejszą obecność w dyskusjach na innych blogach, jak i na moim własnym. Wiąże się to z faktem, że mam ostatnio bardzo dużo rzeczy do zrobienia (pierwszy rok doktoratu nie rozpieszcza), a na dodatek małe problemy zdrowotne i niestety brakuje mi chwilami czasu. W związku z tym, w kwietniu prawdopodobnie, ale nie musi się tak wcale stać, będzie mniej wpisów na blogu. Czytać zapewne będę mniej więcej tyle samo, ponieważ jest to dla mnie idealny relaks w podróży i po całym ciężkim dniu, ale recenzje mogą pojawiać się rzadziej i nie wszystkich książek jakie przeczytam. Nie zamierzam jednak zrezygnować z bloga, ale chciałbym jedynie byście mieli świadomość jak mogą wyglądać najbliższe 2-3 miesiące ;)

To tyle słowem wstępu. Przechodząc do pozycji jakie przeczytałem, to ich lista prezentuje się następująco:
  1. Powstanie 8/10
  2. Problem trzech ciał 8/10
  3. Slade House 8/10
  4. Mitologia nordycka 7/10
  5. Układ okresowy 8/10 - recenzji raczej nie będzie. Książka czytana na potrzeby doktoratu
  6. Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Wschód-Zachód 8/10
  7. Pył Ziemi 7/10
  8. Idealny stan 7/10
  9. Biały piasek 8/10
  10. Legion 8/10 - przeczytane, recenzja wkrótce
  11. Niewidzialna korona - w trakcie czytania, recenzja wkrótce
Wydawałoby się, że wynik jedenastu przeczytanych książek w obliczu braku czasu i nawału pracy na uczelni jest świetnym wynikiem. Dla mnie niekoniecznie, ponieważ są to w większości bardzo krótkie i cienkie książki, oprócz Wegnera i Cherezińskiej. Niemniej udało mi się przeczytać blisko 3600 stron, ale nie sądzę bym powtórzył ten wynik w kwietniu.

Wydarzeniem miesiąca było dla mnie zdecydowanie spotkanie z Brandonem Sandersonem. Jestem bardzo zadowolony, że udało mi się zmobilizować i wstać bardzo wcześnie w sobotę (4:30 - to była jeszcze noc :D), aby dojechać do Warszawy. Spotkanie było tego warte! Więcej szczegółów w mojej krótkiej relacji :)

Przechodząc do zdobyczy, to jest ich wyjątkowo dużo. Nie planowałem kupować cyklu Diuna Franka Herberta, ale jak zobaczyłem, że Janek z Kocham książki sprzedaje je za bardzo niską cenę, to musiałem skorzystać z oferty, a na dodatek książki są zupełnie nowe. Prezentują się świetnie!

W przypadku reszty zdobyczy, to tutaj jest bardzo różnorodnie. Mitologię nordycką otrzymałem od MAGa, Pył Ziemi od SQN a Problem trzech ciał od Rebisu - serdecznie za nie dziękuję! Zakupiłem również trzy nowe książki Sandersona - niestety dość krótkie, przez co można je przeczytać w dwa, góra trzy dni. Za sprawą Przemka z bloga 3telnik.pl zakupiłem Lód Jacka Dukaja z autografem za niewielką cenę - słyszałem dużo dobrego o książce , więc czas się samemu przekonać. Dotarły do mnie również, opłacone jeszcze w lutym, trzy wznowienia książek ze świata Harry'ego Pottera - świetne okładki i ilustracje w środku, powodują, że aż chce się do nich usiąść i je przeczytać. Oprócz tego, przybyło do mnie jeszcze kilka pozycji, które możecie zobaczyć na poniższym zdjęciu. 

A jak Wam minął marzec? Macie jakieś plany na kwiecień? :) Ja z pewnością postaram się wybrać na Pyrkon, nie wiem jeszcze czy na cały, ale na jeden dzień, to na pewno :)

25 komentarzy:

  1. W kwietniu przeczytam prawdopodobnie tylko Opowieści z meekhańskiego pogranicza: Północ-Południe, reszta lektur to będą książki na potrzeby studiów :/. Również wybieram się na Pyrkon i będą to najprawdopodobniej trzy dni. Mam nadzieję, że dorwę w czytelni komiks Biały Piasek, no i liczę na autograf od Wegnera :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też liczę na autograf Wegnera - mam nadzieję, że się uda ;) Może będzie okazja się spotkać na Pyrkonie :)

      Usuń
  2. Bardzo udany miesiąc za Tobą! Widzę że lektury dopisały :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ty nawet jak mało czytasz, to czytasz dużo. :P Gratuluję wyników, a na kwiecień życzę mnóstwo czasu na książki, blog i doktorat jednocześnie. No i zdrowia. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie mogę oderwać wzroku od tych pięknych grzbietów!
    Planuję się wkrótce zabrać za Mitologię Nordycką :)

    Pozdrawiam
    I feel only apathy

    OdpowiedzUsuń
  5. Diuny zazdraszczam, choć może nie tyle ja co mój ślubny. ;)
    Plany na kwiecień raczej marne - przeprowadzka za pasem, więc przede mną więcej pakowania i rozpakowywania kartonów niż czytania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem z niej zadowolony :) Choruję troszkę teraz na Dicka, ponieważ jest on tak samo wydawany, ale już wyszło ponad 20 książek, co niestety skutecznie mnie zniechęca do zakupów :)
      Powodzenia w przeprowadzce! :)

      Usuń
  6. Panie, "Lód" wspaniały, chociaż jak dla mnie trzeba mieć akurat na niego ochotę i sporo czasu. :D Pisany w czterech językach tak naprawdę, z czego polski ma sporo naleciałości archaicznych. Jeszcze leży niedokończony na mojej półce... :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego za Lód wezmę się najwcześniej bliżej wakacji, jak będzie więcej czasu, ale pewnie też będę go czytał jednocześnie z czymś innym :)

      Usuń
  7. Zobaczyłam pierwsze zdjęcie i przez chwilę zastanawiałam się, o co chodzi, bo wygląda to bardzo podobnie do tego, jak mógłby wyglądać mój stos :D
    Kończę Hel 3 i też zabieram się za Sandersona. Mitologię nordycką na razie pożyczę chłopakowi mojej siostry, więc zapewne wróci do mnie za kilka miesięcy, a na Powstanie i Pył Ziemi wciąż mam nadzieję :)

    Zazdroszczę tego nowego wydania Diuny. U mnie trochę straszy to stare "dwuokładkowe" (poza Diuną, która jest tak zmaltretowana przez lata czytania, że nie ma okładki z obrazkiem, została tylko ta z tytułem :D).

    A jeszcze bardziej zazdroszczę spotkania z Sandersonem... :)

    Gratuluję świetnego wyniku w przeliczeniu na strony, tym bardziej, że na doktoracie raczej nie leżysz brzuchem do góry i nie czekasz aż wszystko zrobi się samo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sanderson jest dobry w tych trzech nowych książkach, ale mnie nie oczarował tak jak innymi swoimi książkami :)
      Polecam wybrać się na spotkanie z Sandersonem - jest tego warte!
      Dziękuję! To fakt, jest dużo pracy, nie tylko takiego codziennego jeżdżenia na uczelnię, ale dużo w domu itp.:)

      Usuń
  8. Bardzo ładnie się prezentuje ta Diuna, ale sam coś się nie potrafię zabrać za ten cykl. Kupiłem pierwszy tom ze 4 lata temu i ani go nie przeczytałem, ani nie kupiłem kolejnych. Może tym nie natchniesz. Jednak najbardziej będę czekał na info o Lodzie, który jest dla mnie już powieścią obrośniętą wręcz legendą. Też mi stoi na półce i czeka, i może się to okazać jednym z największych czytelniczych wyzawań. Nie wiem, naprawdę nie wiem, kiedy się za to zabiorę, chociaż targają mną sprzeczne emocje. Chciałbym bardzo, ale jeszcze nie teraz. Cóż, moze tutaj też dołożysz cegiełkę. Kiedy planujesz się za to zabrać?

    PS: Coś poważnego czy jakieś przeziębienie albo alergia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stratny na jej kupnie nie będę, jeśli nie przypadnie mi do gustu i będę chciał ją sprzedać. Jednakże jestem pozytywnie do niej nastawiony, a samo wydanie jest kapitalne. Jak pisałem wyżej, choruję na Dicka w tym wydaniu, ale za dużo wyszło jego książek :)

      Lód, to też najprędzej czerwiec, chyba że nagle mi się odmieni coś :)

      Wiesz co, troszkę za dużo kawy (2 mocne dziennie) przez dłuższy czas piłem i nabawiłem się niedoborów magnezu, potasu i ogólnie witamin (tak w dużym skrócie). Obecnie jest już ok, ale uzupełnianie magnezu trwa wiele miesięcy a jednak pracując dużo umysłowo i często w stresie zużywam go dużo, więc suplementacja plus więcej jem produktów, które go zawierają :)

      Usuń
    2. Ja też choruję, ale mam już mniejszą połowę i zapewne będę miał wszystko, bo jestem fanem tego autora. Jest kapitalny. A Diuna też prędzej czy później u mnie zagości. :)

      Nie szkodzi, ja prędzej niż na koniec roku się za tego Dukaja nie planuję zabierać. Ogólnie to na tę końcówkę roku planuję "Lód" Dukaja i "NOS4A2" Hilla. Dwie takie najlepsze na ten okres lektury. :)

      Kawa dla pobudzenia, poprawy humory czy bo lubisz? Ja piję 4 kubki dziennie, w tym dwa w domu, w moim ulubionym, który - jak się dowiedziałem niedawno - ma 500 ml, a jak ja siedzę w domu przez niedzielę to wypijam takie 4, czyli 2 litry. :D Pijasz takie zaparzane herbaty? Jak potrzebujesz pobudzacza to spróbuj Yerba Matę smakową, np. cytrynową albo kaktus. ;)

      Usuń
  9. Mimo wszystko świetne wyniki :) Ja miałam teraz przerwę w blogowaniu, prawie dwutygodniową, ale teraz już powinnam w miarę regularnie się pojawiać. Chyba :D
    Zdrówka życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Obiecuję wpaść do Ciebie :)

      Usuń
  10. Wszystkiego dobrego w kwietniu, zdrowia i powodzenia ze studiami :) Dobrze, że nie rezygnujesz z bloga, aczkowliek chwila wytchnienia każdemu się czasem przyda ^^
    Jestem ciekawa, czy ja dojrzeję do tego, by w tym roku ruszyć Dukaja. Mam jego zbiór już ponad rok, chciałam tak raz zrobić, że będę czytała jedno opowiadanie (czy tam minipowieść) na miesiąc, ale do tej pory nie znalzłam czasu. Zobaczymy, może się zmobilizuję. Na razie innych tytułów tego autora nie planuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) Nie umiałbym z niego zrezygnować (chyba :P).
      Ja też chciałbym go ruszyć w tym roku, ale zobaczymy jak wyjdzie :)

      Usuń
  11. Większość przeczytanych przez Ciebie książek też mam w planie - "Mitologię nordycką", "Slade House", Pył Ziemi", ale nawet żadnej nie posiadam. Na szczęście "Powstanie" i Sandersony czekają na półce i liczę na to, że "Legion" uda mi się przeczytać w kwietniu :)
    Zdrówka i powodzenia na studiach życzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) W takim razie wyczekuję recenzji tych książek :)

      Usuń
  12. Przede wszystkim zdrowia, potem więcej czasu. Mimo przeciwności i tak Twój czytelniczy wynik prezentuje się bardzo ładnie. Mój marzec minął nie wiedzieć kiedy, szkolenia, nowa praca, na książki zabrakło trochę czasu. Oby kwiecień był bardziej łaskawy.

    Za Lód Dukaja mam ochotę się zabrać, ale mój mąż jak na razie skutecznie mnie zniechęca, jemu ta książka nie podeszła ( twierdzi, że dziwna i przegadana), ale mimo wszystko chciałabym się przekonać na własnej skórze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! ;)
      Opis troszkę powoduje we mnie poczucie, że nie będzie to lekka lektura, ale zobaczymy :)

      Usuń